W sumie przedpiszca ma trochę racji, ale tylko trochę. W Polsce nie ma warunków
sprzyjających, temu, by dużo energii uzyskiwać ze źródeł odnawialnych, co nie
znaczy, że np jakieś ulgi, gdy przy budowie domu uwzględnimy np baterie
słoneczne wspomagające ogrzewanie wody np. Inna sprawa to taka, że energia
pozyskiwana z węgla brunatnego jest coraz droższa - węgiel brunatny jest mało
wydajny, dodatkowo ustawowe koszty związane z ochroną środowiska i opłaty za
nadprodukcję CO2 podnoszą jego cenę. Może warto przyśpieszyć prace nad
energetyką jądrową?

· 

Gość portalu: midarek napisał(a):

> Czy ktos orientuje sie, czy podzielniki ciepla są obowiązkowe w blokach?
> Jezeli tak, to jak jest tego podstawa prawna?
> Z góy dziękuję za pomoc
Moim zdaniem nie są obowiązkowe. Decyzja o ich montażu leży w gestii
właścicieli budynku - Spółdzielnia Mieszkaniowa, Wspólnota Mieszkaniowa itd.
Podzielniki ciepła nie są najlepsze. Pisano o nich na tym forum już kilka razy.
Dobre są przepływowe mierniki ciepła, ale to wymaga budowy sieci ogrzewania w
ten sposób, żeby możliwy był ich montaż. Ja mam tak w bloku, w którym mieszkam.
Liczniki są na klatce. Tam idzie pion instalacji CO i do każdego mieszkania
odchodzi odejście z licznikiem.
Wady podzielników: nagrzewają się niezależnie do tego czy jest odkręcony
kaloryfer - np. jest lato, pomieszczenie jest bardzo słoneczne i ciepłe -
grzejnik wyłączony - licznik podzielnika wskazuje na zużycie energii cieplnej.
Druga sprawa to właściwe ustawienie współczynników korygujących zużycie ciepła
w poszczególnych mieszkaniach - parter i poddasze zużywają więcej ciepła. Itd.
Podzielniki nie są uznawane jako mierniki - to szajs...

pomocy- piec akumulacyjny!?
Właśnie przystępuję do burzenia pieca kaflowego. Do tej pory miałam piec z
grzałką elektryczną. Piec jest brzydki, zajmuje dużo miejsca i jakby gorzej
grzeje niz na poczatku. Postanowiłam zaopatrzyć się w piec akumulacyjny nowej
generacji. Mam nadzieję,że dobrze robię i bedę miała ciepło a trochę mniej
zużyję energii.
Czy ktos ma doświadczenia z ogrzewaniem takimi piecami? Nie wiem czy
zdecydować się na statyczny czy dynamiczny, jakiej firmy? Jaką moc potrzebuję
na 30 m2?
Mieszkanie ciepłe, słoneczne. A i nie wiem jakie podłoże pod taki piec.
Wymyśliłam kafle, ale czy nie popekają pod ciężarem?
PORADŹCIE. pozmieniały mi się plany i muszę to zrobić teraz a nie we
wrzesniu..

W naszym klimacie zapotrzebowanie na ciepło (ogrzewanie, woda) wynosi około
80% w zimie i 20% w lecie. Baterie słoneczne produkują dokładnie odwrotnie:
80% energii w lecie i może 20% w zimie. Jeśli nie planujesz basenu, taka
inwestycja się nie sprawdzi. Tym bardziej że ze wzgledu na mały popyt, koszty
takiej instalacji są ogromne (ok. 30 tys/domek). Jeśli jesteś majętnym fanem
ekologii (i komfortu) bardziej sensowne jest zainwestowanie w pompy ciepła,
najlepiej geotermalne, z możliwością wykorzystania nie tylko do ogrzewania ale
także do chłodzenia w lecie.

Pozdrawiam

· 

Szanowny rozmowco,
energie regeneratywne to nie tylko prad z kolektorow slonecznych, wiatrakow i
elektrowni wodnych, takze z biomasy, turbiny napedzane geotermicznie, alkoholem,
wodorem , mozna by jeszcze dodac do tego najprostszy system ogrzewania domow
woda wpompowywana na setki metrow w ziemie, gdzie temperatura jest "cokolwiek"
wyzsza niz na powierzchni, przakladow mozna mnozyc, ale sa to technologie
przyszlosci, gdyz koncerny najwiecej zarabiaja na ropie i atomowej truciznie,
ktorej w ogole nie mozna zutylizowac, mozna by tak jeszcze dlugo wyliczac, ale
po co, zmien slowo Geld na God to sie sam przekonasz.
Pozdrawiam

Inwestycje bez pieniędzy
Tu chyba nie zrobił Pan korekty. Pisze Pan, że po modernizacji
zapotrzebowanie na ciepło zmalało do 60 kWh/m.kw a w niektórych
domach nawet do 6 kWh/m.kw rocznie. Z opisanymi pracami
termomodernizacyjnymi jest to NIEMOZLIWE. Nie można osiągnąć
pierwszej wartości, nie mówiąc już o drugiej.
6 kWh/m.kw rocznie to standard pasywny ( do 15 kWh/m.kw ).
W takim domu nie ma już instalacji centralnego ogrzewania a mamy
pasywne wykorzystanie energii słonecznej, wymuszoną wymianę
powietrza z odzyskiem ciepła itd. W takim domu zauważalną pozycję
w bilansie energetycznym stanowi również ciepło wydzielane przez
mieszkańców.
pozdrawiam
k.b.

ENERGIA SŁONECZNA
CHCIAŁBYM POZNAĆ WASZE OPINIE NA TEMAT ZASTOSOWANIA ENERGII SŁONECZNEJ W
DOMKU JEDNORODZINNYM. CZY TO SIĘ OPŁACA? JAKIE SĄ KOSZTY? CZY W ZIMIE W
NASZYM KLIMACIE MOŻNA TRAKTOWAĆ ENERGIĘ SŁONECZNĄ JAKO DODATKOWE ŹRÓDŁO DO
OGRZEWANIA DOMU, BĄDŹ WODY?

Perspektywy wykorzystania żródeł energii odnaw...
W Polsce możemy znaleźć takie miejsca, gdzie powstanie elektorwni wiatrowych byłoby niezwykle opłacalne. Okolice Łodzi, hałda w Bełchatowie, pas pobrzeża. Jak myślicie, czy kiedyś będzie nas stać, by taki luksus (!) stał się normą?

W innych krajach bardzo silnie rozwinęło się wykorzytstanie energii słonecznej (kraje śródżiemnomorskie). W Polsce też już można spotkać np prowizorycznie ułożone na dachu beczki, w których latem ma się ogrzewać woda. Czyli świadomośc ludzie mają. Ale co z funduszami....

ekologia napisał:

> W Polsce możemy znaleźć takie miejsca, gdzie powstanie elektorwni wiatrowych
by
> łoby niezwykle opłacalne. Okolice Łodzi, hałda w Bełchatowie, pas pobrzeża.
Jak
> myślicie, czy kiedyś będzie nas stać, by taki luksus (!) stał się normą?

Jeżdżąc po Polsce, często widuję wiatraki, szczególnie we wspomnianym łódzkim,
pod Krakowem i w okolicach Słupska. Nigdy jakoś, cholera, nie widziałem żeby
się obracały. Przypadek? Norma? W śreniowieczu jakoś się udawało...

> W innych krajach bardzo silnie rozwinęło się wykorzytstanie energii
słonecznej
> (kraje śródżiemnomorskie). W Polsce też już można spotkać np prowizorycznie
uło
> żone na dachu beczki, w których latem ma się ogrzewać woda. Czyli świadomośc
lu
> dzie mają. Ale co z funduszami....

Osobiście nie wierzę w szersze wykorzystanie energii słonecznej w takich
krajach jak np. Polska - chyba po prostu słońca jest za mało... Zresztą
ogrzewanie domów to jedno, a np. zasilanie huty, czy kolei to drugie. Nie ta
skala.

A tak na marginesie, to nie ma źródeł energii odnawialnej, są tylko takie,
które wolniej się wyczerpują (chyba, że źle pamiętam fizykę ;-)

Co możemy robić aby walczyć z globalnym ocieplenie
Globalne ocieplenie to nie jedyny problem wiążący się z zagrożeniami dla
środowiska, ale jeden z najpoważniejszych, z którymi musi zmierzyć się
ludzkość. Pojawiają się sygnały, wskazujące na rzeczywiście ogólnoświatowy
zasięg wzrostu temperatur(ostatnie dziesięciolecie było pod tym względem
rekordowe, spowodowało to topnienie lodowców, tereny przybrzeżne są
intensywniej zalewane, a sztormy stają się coraz poważniejsze). Jeśli tego nie
zatrzymamy, globalne ocieplenie nadal będzie miało zgubienny wpływ na naszą
planetę, co ostatecznie doprowadzi do katastrofalnych rezultatów. Na
szczęście, możemy próbować temu zapobiec.

Mogę wymienić następujące sposoby:
- w jak najwiekszym stopniu powinniśmy starać się oszczędzać energię, tj.
wyłączać nieużywane urządzenia elektryczne, także niepotrzebne światło
- zastępować wysłużone urządzenia energooszczęnymi
- w szerszej skali: zmienić zasilaien elektryczne na zasilanie propanem, tam,
gdzie jest to możliwe
- instalowanie na dachach domów kolektorów i baterii słonecznych
wykorzystujących promieniowanie słoneczne
- wprowadzanie systemu HVAC, zarządzającego klimatyzacją, wentylacją i
ogrzewaniem, zmniejszającego pobór energii

Jako społeczeństwo powinniśmy:
- inwestować w elektrownie słoneczne i wiatrowe
- rozwijać technologie zasilające (pozytywny przykład - pojazd Saturn EV1,
obecnie koncepcyjny samochód Chevrolet Volt)
- rozwijać projekty alternatywnego paliwa dla samolotów

Gość portalu: karbol napisał(a):

> Paradoksalnie, jak ględzą darmozjady w Johannesburgu, na brak
> energii najbardziej cierpią regiony, gdzie ten darmowy piec
> grzeje najsilniej, a nie istnieje zapotrzebowanie na ogrzewanie
> mieszkań.

Czy taki darmowy ? Wszelka produkcja opiera się na energii elektrycznej. Jeden z najskuteczniejszych w tej chwili sposobów na zamianę energii z "tego darmowego pieca" to baterie słoneczne - sprawność : kilka-kilkanaście procent, a potwornie drogie w produkcji i utrzymaniu. Pewnie całą Saharę trzeba by zakryć, żeby wystarczyło energii dla Afryki. Co prawda widziałem gdzieś, kiedyś elektrownię "lustrzaną" (kilkaset - kilkatysięcy ? luster odbijających promienie słoneczne w jedno miejsce - ale zapewne niewielka jest tego efektywność skoro nie powstało takich więcej).

Pozdrówka
Paweł

Ekologiczne i tanie paliwo
Z tego co wiem to panele sloneczne juz maja powyzej 10%
sprawnosci (polprzewodnikowe - bo te do ogrzewania wody jeszcze
wieksza) wiec pod tym wzgledem to zadna rewelacja.
Ale ze szpeca , a jego ogniwo nie to troche smiechu warte.
Przeciez moc ogniwa zalezy od jego powierzchni (slonecznego).
Wiec jak on sobie wyobraza ze bedzie mala powierzchnia i duzo
energii.
Jedyna zaleta to wieksza konkurencja na rynku ogniw slonecznych
a przez to szansa ze spadna ceny na nie:)

Dla ułatwienia rysunek:
www.islandone.org/APC/Nuclear/01.html

Wodór pod cisnieniem (po to są pompy) przechodzi przez rdzeń reaktora, gdzie jest ogrzewany do wysokiej temperatury. Potem
dostaje się do dyszy, gdzie się rozpręża, jednoczesnie zwiększając szybkosć przepływu (prawo Bernoulliego). Działające prototypy
skonstruowano już dawno (Nerva). Zaleta: nie trzeba zabierać utleniacza (i rozpędzać, razem z całym statkiem, na co potrzeba
energii).

Nawiasem mówiąc: podobny jest koncept silnika słonecznego: gaz jest ogrzewany promieniami słonecznymi, tyle, że ciąg takiego
silnika byłby bardzo mały (ale i tak przydatny podczas długich misji kosmicznych, zwłaszcza w pobliżu słońca). Można też
poteoretyzować, że źródło energii w samym statku kosmicznym w ogóle nie jest potrzebne: powiedzmy, że energii do podgrzewania i
sprężania wodoru dostarcza emitowana z Ziemi wiązka lasera albo mikrofal (nie ma jeszcze laserów o wystarczającej mocy,
mikrofale byłyby bardziej realne). W wariancie jeszcze bardziej wydajnym statek kosmiczny mógłby przy starcie korzystać nie z
wodoru, a z powietrza atmosferycznego (cos w rodzaju silnika turboodrzutowego, z łukiem elektrycznym tam, gdzie normalnie
zachodziłoby spalanie paliwa).

Osobiscie uważam, że niedaleką przyszłoscią będzie kombinacja: start wspomagany energią dostarczaną z Ziemi, potem włączenie
reaktora jądrowego i samodzielny lot. Wydajne i czyste.

Mi odpowiadałby dom na wsi albo mieszkanie w ścisłym centrum miasta. Dwie propozycje będące swoimi zupełnymi przeciwieństwami.
Skupię się na domu - dojdą koszty dojazdów samochodem do miasta (do pracy) i koszty dodatkowych samochodów dla pozostałych członków rodziny. Dom moich marzeń - nowy albo zmodernizowany typu energooszczędnego albo pasywny - o minimalnym zapotrzebowaniu na energię i minimalnych jej stratach. Obowiązkowe wyposażenie takiego domu to kolektory słoneczne (do ogrzewania/ciepłej wody) i fotovoltaika - energia elektryczna słoneczna (przy budowie 50 tyś. w tą czy w tą nie robi dużej różnicy).
Z takim domem to jest tak - kiedyś miałem fajny mały samochód, którym planowałem sporo jeździć. Założyłem więc mu instalację gazową wydając jednorazowo ponad 4 tyś. zł. Koszt ten zwracał się przez 9 miesięcy, ale później złotówki zaczęły napływać do mojej kieszeni wartkim strumieniem (a ściślej - wolniej z niej wypływały).
Co do mieszkania - tylko ścisłe centrum (Warszawy), bo ma ono w sobie to coś . Koszty inwestycji porównywalne z domem, chociaż powierzchnia kilka razy mniejsza, ale można zrezygnować z samochodów, itd. itd...

Energia sloneczna - Jules Verne
"Wierzę, że pewnego dnia woda zostanie wykorzystana jako paliwo, a wodór i
tlen - z których się składa - użyte razem lub osobno, staną się niewyczerpalnym
źródłem ciepła i światła o wydajności, jakiej węgiel nie jest w stanie
zapewnić. Wierzę, że gdy zasoby węgla się wyczerpią, powinniśmy opalać i
ogrzewać wodą. W przyszłości, woda zastąpi węgiel."
Jules Verne : "The Mysterious Island", 1874r.

Gość portalu: MARAS napisał(a):

> Poznaniacy!
> Jakie macie ogrzewanie w swoich domach.Chce wywalić te paskudne piece
> kaflowe,ale na co sie zdecydować.
> PROSZĘ O POMOC....i informacje jakie macie duże domy i ile płacicie
> miesięćznie???

Stylowe piece kaflowe są teraz w modzie. Można go przerobic na zasilanie prądem
lub gazem. A dostępnych systemów ogrzewania jest mnóstwo. Można pomyślec przyszłościowo
i wykorzystywac energię słoneczną. Można wybierac ogrzewanie podłogowe, ścienne, sufitowe , powietrzne i oczywiście klasyczne z kaloryferami..
Warto pomyślec też o możliwości chłodzenia .
Można używac gazu,gazu skroplonego,ropy, drewna, trocin,słomy, prądu lub prądu z pompą ciepła. Możliwości mnóstwo.

Gość portalu: tur napisał(a):

> Stylowe piece kaflowe są teraz w modzie. Można go przerobic na zasilanie
prądem
> lub gazem. A dostępnych systemów ogrzewania jest mnóstwo. Można pomyślec
przysz
> łościowo
> i wykorzystywac energię słoneczną. Można wybierac ogrzewanie podłogowe,
ścienne
> , sufitowe , powietrzne i oczywiście klasyczne z kaloryferami..
> Warto pomyślec też o możliwości chłodzenia .
> Można używac gazu,gazu skroplonego,ropy, drewna, trocin,słomy, prądu lub
prądu
> z pompą ciepła. Możliwości mnóstwo.

WIEM że jest mnóstwo sposobów, tylko który najkorzystniejszy?????????/

Witam Panie Urwis

Spadku cen energii cieplnej i elektrycznej raczej bym się nie spodziewał....
W ostatnich tygodniach ceny koksu na polskim rynku wzrosły o jakieś 80 %, ceny
węgla również choć już nie w tak znaczącym stopniu.
Gotów jestem się założyć, że wkrótce nastąpią podwyżki. Ich wytłumaczeniem
będzie właśnie rosnąca cena paliw stałych....
Wtedy trzeba będzie przypomnieć, że większość produkowanej w ZG energii ma
według założeń pochodzić z gazu.....
Pozdrawiam i sam zaczynam szukać baterii słonecznych.....

PS. Nie zazdroszczę ludziom, którzy ogrzewają węglem i koksem swoje domy
zimą.... Cena tony koksu na składach przekroczy 1 000 zł.......

Źródła termalne... hmm OK, nie wiem za wiele na temat tego czy występują
wszędzie... ale wiem, że są juz wykorzystywane do ogrzewania Zakopanego i
okolic. Elektrownie wiatrowe niestety jak już ktoś napisał wymagają miejsc
odpowiednio wietrznych. a z tym u nas krucho <nad morzem i troche w
wielkopolsce> ponadto emituja one ogromny hałas.. co znowu powoduje że musza
być z dala od osiedli ludzkich <bo mało kto pozwoli żeby mu szumiało nad
głową>. Przy wzroście zurzycia energii na poziomie 7% rocznie bez urzycia
reaktorów powielających zasoby ziemi starczą do około 2030 - 2040 roku. Przy
powszechnym stosowaniu reaktorów powialających 2060 rok. To daje nam czas na
zre4alizowanie projektu pokrycia sporej części sachary panelami słonecznymi,
które dawały by energie potrzebną do przetwarzania wody morskiej na wodę pitną
<bo i tej będzie brakować>, oraz na produkcję paliwa wodorowego do napędzania
pojazdów.

Gość portalu: rumak1974 napisał(a):
Za cienki w tych tematach jesteś , żeby zrozumieć o co w tym wszystkim
biega. Zresztą jak ci się będzie chciało to masz wyszukiwarce na forum i możesz
sobie poczytać opinie użytkowników .
Ale krytyka [powala mnie ten gościu umak1974

odp.
Ależ drogi panie nie jestem alfą i omegą bo i po co . Rozumowo jednak
podchodząc do tematu , to fakt węgiel , eko-groszek , czy jakby to nie nazwać
będzie ważnym czynnikiem pozyskania energii przez jeszcze krótki czas w Polsce.
Ale biorąc pod uwagę , że nawet Szwecji
( bliżej bieguna zimniejsze średnio lato niż w Polsce ) inwestorom jakoś
opłaca się wydać pieniądze na baterie słoneczne ogrzewania z Ziemi
( termo jakaś pompa ) . Niebawem i w Polsce zawita cywilizacja
( mam taką nadzieję ). Będzie podobnie jak z telefonami komórkowymi. A tanie
ciepło to będzie standard. Piecyk na eko-groszek czy jak to , to zwać wyśle ,
pan z przjemnością do muzeum techniki. Czego sobie i Panu życzę w interesie
ogółu. ( czystsze powietrze ) .
Pozdro. ekipa Wawa.

Cromwell nie zapomnij, że ta "darmowa, ekologiczna" energia wcale nie jest taka
darmowa. Pompa ciepła kosztuje kilkadziesiąt tysięcy złotych i potrzebuje wcale
nie mało prądu do zasilania.
Panele słoneczne kosztują już co prawda kilka tysięcy złotych za sztukę, ale
jak doliczysz do tego niezbędną instalację, to szybko dojedziesz do kilkunastu
tysięcy. A takie ogrzewanie nie może w polskim klimacie pracować jako jedyne.
Źródła geotermalne to osobny temat, bo nie wszędzie występują, więc dotyczą
dosyć wąskiej grupy osób.

Ekologia na własnej skórze
Od kilku juz lat mam zainstalowane na dachu dwa kolektory sloneczne ktore sa
bardzo dobre bo daja duze ostrzednosci .Przy pogodzie slonecznej nawet zima
kolektor wspomaga temperature kotla natomiast juz od miesiaca Marca kiedy
zaczynaja sie sloneczne dni a temperatura zewnatrza pozwala na wylaczenik
c.o.mozna korzystac z dobrodziejstwa energii slonecznej.W tym roku kiedy dni
slonecznych jest bardzo duzo jeszcze do tej pory mam w zasobniku 300l wode o
temperaturze 61-70C a jest koniec pazdziernika.Przez caly okres kiedy uzywam
kolektory sloneczne rachunek systematyczny co dwa m-c za gaz wynosi od 36-39
zl oczywiscie gaz uzywamy tylko do gotowania dla 4-osobowej rodziny. Dlatego
zachecam wszystkich do zainstalowania kolektorow slonecznych-oczywiscie
zainstalowanie kolektorow na dach wymaga wykonania instalacji odgromowej i
rowniez zabezpieczenia przepieciowego.Natomiast ten wydatek sie szybko zwraca
a przyjemnosc kapieli i oszczednosc gwarantowana na lata. Natomiast z kominka
nie za bardzo jestem zadowolony bo tak jak ktosc wczesniej uzasadnial trzeba
ciagle dokladac dlatego chce zamienic ten kominek na kominek z pancerzem
wodnym ktory zima oprocz grzania pomieszczen za pomoca konwekcji jeszcze
dodatkowo wspolpracuje z c.o co przyszpiesza ogrzewanie domu i ostrzednosc na
gazie.

DZIEŃ OTWARTY W EKOCENTRUM ICPPC (www.eko-cel.pl)
DZIEŃ OTWARTY W EKOCENTRUM ICPPC (www.eko-cel.pl)
Sobota - 19 sierpnia 2006

W ramach dnia otwartego oferujemy Państwu:

10:00 - 11:00 Film "Brand New World" (www.brandnewworld.pl)
11:00 - 11:30 Oprowadzanie po EKOCENTRUM
11:30 - 12:00 Wykład "Ekologiczne budownictwo"
11:30 - 12:30 Wykład "Masz prawo wiedzieć - jesli nie chcesz GMO, działaj"
12:30 - 13:30 Ekologiczny poczęstunek i dyskusja

W EKOCENTRUM można zobaczyć: ekodomy z gliny i słomy zasilane energią
słoneczną, kolektory słoneczne służące do
ogrzewania wody, świetliki rurowe do oświetlania ciemnych wnętrz,
biologiczną oczyszczalnię ścieków, kaskadę i inne
eko-technologie oraz zdjęcia z wizyty Księcia Karola

========================
EKOCENTRUM ICPPC,
34-146 Stryszów 156, Poland tel./fax +48 33 8797114 biuro@icppc.pl,
www.eko-cel.pl

ile jeszcze czasu trzeba zeby rzadzacy w koncu zrozumieli ze suwerennosc
to niezaleznosc energetyczna ? dlaczego nie jezdza samochody na prąd ?
dlaczego nie ogrzewamy mieszkan energia geotermalna ? dlaczego nie korzystamy z
energii slonecznej ? dlaczego nie korzystamy z energii wiatru ?
wiem ze to drogie ale czy tansze bedzie przeplacanie gazu i ropy i to
z niepewnego zrodla ?

Od nowego roku gaz zdrożeje co najmniej o 10 pr...
Czy nie lepiej inaczej spojrzeć na polską energetykę, rozwijać inne źródła
(energia geotermalna, kolektory słoneczne do ogrzewania domów (w północnych
Niemczech stosowane), biopaliwa) ? Czy Polacy zasługują tylko na rolę
biernego idioty odkręcającego kurek z coraz to droższym gazem ? Trzeba
tworzyć miejsca pracy w Polsce ! Jeszcze do końca lat 80-tych bilans
energetyczny Polski wynosił zero (produkcja własna równoważyła import).
A teraz widać już prawie dno !

A co z zużytym paliwem z reaktora? Przecież w Polsce nie ma rezerwatów dla
Indian... :-) Gdzie mielibyśmy je składować i dlaczego zostawiać następnym
pokole3niom taki "prezent"? Może wystarczy zainteresować się odnawialnymi
sposobami pozyskiwania energii zamiast uderzać w buńczuczny ton potęgi
atomowej... Można pomyśleć o elektrowniach wiatrowych i kolektorach słonecznych,
ogrzewaniu komeponentami z biomasy, oszczędzaniu energii.

Odpowiadasz na :

Gość portalu: Zuluseq napisał(a):
> Wracając do artykułu - zdumiał mnie akapit o złym wpływie elektrowni atomowych
> na rolnictwo - po czym podano jakieś dziwne argumenty o kukurydzy, i nic z tego
> nie wynikało. Jeżeli ktoś był We Francji, czy Niemczech - a zna Polski Śląsk -
> może sam wywnioskować, które elektrownie mają zgubny wpływ na rolnictwo, te
> atomowe czy tradycyjne.
*********************
Dlaczego nie zadasz pytania na forum,a mianowicie jak wplyw maja elektrownie
atomowe na zdrowie czlowieka?
Zapomniales tez napisac ze Niemcy wycofuja sie z przerobu atomu na energie, to
znaczy z budowy nowych elektrowni atomowych. W Niemczech wykorzystuje sie
dodatkowo energie sloneczna, wietrzna do produkcji energi elektrycznej,
natomiast do ogrzewania mieszkan energie ciepla ziemnego.

> Ogolnie racja. Zdaje sie, iz jednak energia sloneczna,
> poprzez produkcje prady, to jest TO.

To NIE jest TO.
Jakbys cale Los Angeles pokryl najlepszymi ogniwami slonecznymi to bys uzyskal
tyle energii ile pompuje jedna stacja benzynowa. Energia sloneczna nadaje sie
tylko praktycznie do waskich zastosowan - np. jak masz dom z basenem w
Kalifornii to wiele osob ogrzewa wode energia sloneczna. Ja si zgadzam z
innymi - tylko energia atmowa moze dac ludzkosci czysta i tania energie w
duzych ilosciach.

W Gródku są palone w piecach jakieś dziady? Smród tych dziadów zatruwa srodowisko i to przeszkadza dla greenpoint3. Chciałby uświadomić wszystkim mieszkańcom Gródka o nieogrzewaniu swych domostw szczególnie w zimie drewnem, węglem itp. Zaproponował by zapewne korzystanie z alternatywnych ekologicznych sposobów ogrzewania np. baterie słoneczne, energia wodna, wiatraki itp. To czego się dziwisz, że w ten sposób odpisałem?

Ogród z rozmachem
Dlaczego nikt nie chce zrobić tego ogrodu z prawdziwym rozmachem? :)
Można ten ogród zrobić np. na Wietrzni. Osobiście połączyłbym z palmiarnią z
roślinami egzotycznymi. Na Wietrzni jest także niewąski dołek. A ponoć im
głębiej tym cieplej. Palmiarnię nakryłbym dachem. Tak, że część Wietrzni byłaby
zadaszona. Do ogrzewania wykorzystałbym baterie słoneczne na dachu i energię
geotermalną. Przy okazji można by ogrzać pobliskie osiedla.
Finansowanie z funduszy unijnych. Podpada pod każdy program. Ekologia,
rewitalizacja, edukacja, turystyka i wypoczynek i co tam kto jeszcze sobie
zamarzy.

No i sprawa najważniejsza – wokół należałoby ustawić pułapki na ślimaki.

Jedyny stąd wniosek, że trzeba inaczej ..
.. spojrzeć na energetyczne potrzeby kraju. Gaz ziemny będzie zbyt drogi by go
bezmyśnie spalać. Trzeba forsować produkcję biopaliw i energii elektrycznej
(węgiel kamienny, brunatny, elektrownie atomowe). W warunkach polskich do
ogrzewania domów można z powodzeniem używać energii geotermalnej lub słonecznej
(w Północnych Niemczech kolektory na dachach domów są obecne).

Witam
Osobiście pisałem pracę na studiach z kolektorów słonecznych, teraz
je montuję jako firma, a oto moje szczere wnioski:
Kolektor słoneczny opłaca się montować jeżeli ogrzewacie dom paliwem
drogim takim jak olej, gaz płynny czy prąd w przeciwnym razie czas
zwrotu kosztów wydanych na kolektór słoneczny jest bardzo długi, a
czasami nawet czas ten będzie dłuższy niż trwałość kolektora a już
napewno zasobnika ciepła. Nawet ogrzewając dom pompą ciepła nie
opłaca się montować instalacji solarnej do produkcji ciepłej wody
użytkowej.
Ponadto mało kto mówi o kosztach pracy kolektora słonecznego tj:
energia elektryczna do pracy pompy i sterownika ok 50W, wymiana
płynu solarnego co 5 lat itp. Jeśli kogoś interesują szczegóły
zapraszam techkas@gmail.com

Slonce a energia elektryczna

Jak zauwazylo paru forumowiczow oddalamy sie od tematu tego watku .Jesli
dobrze zrozumialem nie nalezy dyskutowac ani "o rzeczach lezacych na biurku"
ani o "lotach bezzalogowych" ale o przemianie energii slonecznej na elektryczna
Juz raz wspominalem ze na tym forum byl temat :"Czernobyl prawda czy falsz"
(09.10.05) w ktorym omawiano obecne i przyszle zrodla energii.
Podam w duzym skrocie wypowiedzi o energii slonecznej:
Zrodla energii elektrycznej o "zasilaniu" slonecznym to elektrownie sloneczne
lub ogniwa fotowoltaiczne.Silownie sloneczne ktore przy pewnych warunkach
klimatycznych moga sluzyc do masowego wytwarzania pradu ( dzisiaj do 600MW)
skladaja sie ze zbiornika ogrzewanego przez promienie sloneczne skupione przez
uklad luster i prawie klasycznej czesci termodynamicznej elektrowni na
wegiel (rope lub gaz).Ogniwa fotowoltaiczne sa oparte na wlasnosciach
polprzewodnikow ktore pod wplywem swiatla (fotonow) przewodza prad elektryczny
elementarna komorka fotowoltaiczna (dzisiaj z krystalicznego silicium) daje
od 1W do 3W przy pradzie nie mogacym przekroczyc 1A (zgodnie z efektem
Bequerela ).Polaczenie np. 36 komorek w szereg tworzy ogniwo 12V przy 1A.
Moim zdaniem ogniwa fotowoltaiczne nie sa zupelnie przygotowane do mocy
przekraczajacych 30KVA .Poniewaz aktualne materialy ogniw sa bardzo drogie i
niestety niebezpieczne dla srodowiska badacze naukowi proponuja je zastapic
przez materialy mniej szlachetne jak np. przewodzace polymery.Problem tych
ostatnich polega (na dzien dzisiejszy) na bardzo niskim pradzie rzedu
kilku miliamperow.

> Powtorze raz jeszcze: nie wiem czy klimat
> sie oziebia czy ociepla. Reszta to spekulacje.

Jeżeli lodowce się roztopią to jest nieodwracalne.Ostatnie zimne lato w Polsce
było spowodowane ociepleniem i dużą ilością prądów południkowych ogrzewających
Alaskę i topiących lód podbiegunowy.Pojazdy marsjańskie zyskały ostatnio około
10% energii więcej.Wprawdzie tłumaczy się to tym,że spadł pył z baterii
słonecznych,ale może to być spowodowane większą aktywnością Słońca które dziś
miało silny wybuch X2 i jest znowu pogoda na zorze.

Elektrownie wiatrowe, wodne i słoneczne to są najlepsze dla zdrowia przyrody
odnawialne źródła energii. Natomiast atomowe - to beczka prochu, mówiąc
oględnie. Dopóki człowiek nie ujarzmi i nie zapanuje nad procesem rozpadu atomu
w sposób absolutny, czyli w każdym momencie procesu będzie w stanie zatrzymać
reakcję. Jak na razie to człowiek potrafi rozpocząć "zabawę", a dalej to ratuj
się kto w Boga wierzy. Buduje się sarkofagi, ochrony, chłodzenia i inne. To
wszystko to są działania po omacku. Nie istnieje coś takiego jak bezpieczna
technologia. Istnieje mniej niebezpieczna. Jak na razie nieumiejętność
zapanowania nad reakcją stanowi dla człowieka śmiertelne zagrożenie na skalę
masową. Zabawa zapałkami. No i te setki lat utylizacji odpadów.

Gdy władze lokalne pytały okolicznych mieszkańców o zdanie na temat pierwszej
polskiej atomówki w Żarnowcu - byłam na NIE! A obiecywali, że woda z chłodzenia
będzie ogrzewać nasze mieszkania, gratis. Cha cha cha!! nie trzeba by było
oświetlenia - kaloryfery by świeciły. A po latach ludziom może zielone ogony by
wyrosły czy cuś?

grzegorz1948 napisał: "Oni nie morduja dla ropy( zabezpieczenia zrodel energi
jak oni to nazywaja) ale dla pieniedzy jakie ta ropa przynosi."

Nazewnictwo nie nalezy do moich mocnych stron. Ja mysle w dwoch jezykach
rownoczesnie wiec raczej lapie sens niz slownictwo. Duzo wiecej niz nastepne
mordowanie odbedzie sie w krajach gnoju; na razie ropa i wegiel (jak na to
wskazuja wypadki w kopalniach) to maszynki robiace pieniadze.
Wydaje mi sie, ze jest trzeci sposob na rozwoj technologii: powojenna odbudowa,
tez jako maszynka do robienia forsy.
Domy jakos bede musiala ogrzewac. Na razie mam w obu domach zwykle "furnices"
na gaz. Zaczelismy z synem unowoczesniac te domy dopiero w 2003 wiec bedziemy
chcieli wyciagnac co sie da z tych nowych piecow, stad oboje bedziemy
uszczelniac domy w nadchodzacym lecie. Ale za jakies cztery - piec lat zwrocimy
sie do nastepnej generacji grzewczych pomyslow. Mam nadzieje, ze do tego czasu
ten system z glicol stanie sie i tutaj znany (mnie to by sie dobrze oplacalo bo
te moje domy stoja obok siebie). Jak nie to pojde z bateriami slonecznymi. Dosc
mam mordowania ludzi za to ze na ich terenie znajduja sie poklady surowcow
potrzebne do produkcji energii strategicznej.

obrazowe potwierdzenie faktu iz sezon ogrzewczy w Szczecinie
rozpoczal sie na dobre
Eco (Eko) ostatnio w modzie!
Szczecinianie, w poszukiwaniu alternatywnych zrodel energii
(cieplnej), jak widac eksperymentuja z paliwem zastepczym (dla ropy,
gazu i wegla) na calego (- brawo!).
Na poczatek z papa i lepikiem!
Droga bledow i wypaczen, po mniej (i wiecej) udanych poszukiwaniach
dojda iz energia sloneczna czy wiatrowa, metody mniej spektakularne
i widowiskowe - przyznaje, daja rowniez pewien margines oszczednosci
zrodel konwencjonalnego pozyskiwania ciepla.
Wszystko przed nami!.
Wszak i w Toruniu oj.dr.mgr.dyr.Rydzyk wykopal (gleboka!) dziure
w poszukiwaniu "wrzatku" do ogrzewania wlasnej Wyzszej Szkoly
Osdzolomizmu!.
Na razie studenci-oszolomy szczekaja (zebami) z zimna, ale kto wie
jak dlugo, jak sie dowie o udanych eksperymentach szczecinskich
to ho-ho!

pozdr.,-

nie wiem skąd taka niechęć tego typu rozwiązań, naprawdę uważacie, że polski typowy domek z setka mostków termicznych, niedziałającą wentylacją grawitacyjną to rozwiązanie optymalne?
Taki niskoskoenergochłonny (nie oszczędny, bo dom nie umie oszczędzać) dom zużywa energię na ogrzewanie domu i wody marnując taką samą ilość prądu jak suszarka. W przypadku zwykłego domu ogrzewamy nie wnętrze, a raczej powietrze na zewnątrz, bo co najmniej 50 % ciepła ulatuje przez wentylację. Nie rozumiem co ma się stać podczas srogiej zimy. Pompa ciepła podłączona do wężownicy w ogrodzie ogrzewa pomieszczenia wykorzystując temperaturę gruntu, a nawet jak chwilowo wysiądzie (co chyba nie jest zbyt częstym zdarzeniem) izolacja nie pozwala długo na wychłodzenie domu. Kolektory słoneczne, które działają zamiennie z pompą ciepła, mogą częściowo wykonywać za nią pracę. Jeśli chodzi o wentylację mechaniczną, to wlot powietrza może znajdować się kilka metrów od domu w ogrodzie i być połączony z rekuperatorem przewodem idącym w ziemi. Dzięki temu, że poniżej 1 m pod ziemią temperatura zawsze jest dodatnia, dostarczone z zewnątrz powietrze przy temperaturze -20 stopni, przed rekuperacją ma temperaturę np. 0 stopni, a po jest już dosyć ciepłe. Poza tym niemal ciąglie czerpie pasywnie energię słoneczną...
A co się stanie, jak w zwykłym domu zepsuje się piec, albo instalacja grzewcza zostanie uszkodzona? Kilka godzin i mamy wewnątrz lodóweczkę:)

He, he Buko: widzę że dałeś się "zjeść" sprzedawcom pomp ciepła i tzw solarów. A zastanowiłeś się skąd bierze się energię elektryczną potrzebną do sprężarki w pompie ciepła ( w układzie wymienników słonecznych też). Może to perpetum mobile - pompa zasila solary a solary pompę, a dom jest "przyjemnie" chłodny w zimie i "przyjemnie" gorący w lecie.
Jak w końcu podwyższą sprawność pomp ciepła i "baterii słonecznych " to może będzie to alternatywne źródło energii, na razie służy do mamienia i opowiadania bajek.
Zresztą wystarczy spytać "szczęśliwych" posiadaczy pomp ciepła. Wymienniki ciepła - "baterie słoneczne" jeśli mają niezłą sprawność to kosztują majątek a i tak służą co najwyżej do ogrzewania wody i ewentualnie wspomagania ogrzewania pomieszczeń (schładzania).

Poradzimy sobie!
Bardzo duza czesc paliw jest spalana w miastach, na krotkich dystansach. Tam
benzyne mozna bedzie latwo zastapic silnikami elektrycznymi. A nie musze mowic
ze energie elektryczna mozna pozyskac duzo latwiej - i taniej - niz biopaliwa ,
np. w elektrowniach slonecznych czy jadrowych.
Jako srodek transportu na dluzsze dystanse powroci kolej. Niewykluczone, ze jak
zloza ropy i wegla calkiem sie wyczerpia, tylko transport lotniczy bedzie
potrzebowal biopaliw...

Choc dlugo jeszcze dlugo paliwa plynne beda mogly byc wytwarzane z wegla, wiec
bardzo martwic sie nie musimy. Tylko przygotowac sie trzeba juz teraz:
1. Przestac bezsensownie spalac wegiel tylko po to by ogrzewac budynki. Do tego
mozna uzywac energii geotermalnej. I poprawic efektywnosc cieplna budynkow (to
juz robimy).
3. Wybudowac instalacje do przetwarzania wegla na benzyne (z tym nie nalezy
dluzej czekac).
4. Budowac elektrownie sloneczne (oczywiscie, ze nie w Polsce). BTW: wydaje sie,
ze na tym znowu zarobia Arabowie ;)
2. Powolutku wprowadzac hybrydowe i elektryczne pojazdy miejskie.

Poza tym, Arabowie zarobia jeszcze na uprawach biopaliw na pustyniach
nawadnianych odsalana woda morska...
Mysle, ze za paredziesiat lat swiat bedzie opleciony podmorskimi
nadprzewodnikowymi liniami przesylowymi, do przesylania energii slonecznej np. z
Australii do Europy i z Sahary do Ameryki.

Własna elektrownia wiatrowa
Wyprobowalismy to na Litwie,bardzo drogo kosztuje system
magazynowania energii w akumulatory i inwertery wyzszej mocy
dostosowujace napiecie do 220 Volt, duzo taniej i praktycznie oplaca
sie produkowac i magazynowac energie pradu w postaci cieplej
wody.Zuzywamy przeciez glowna czesc zuzytego pradu wlasnie do tego
celu.Jesli macie elektrownie 2 KW to moze Wam wyprodukowac okolo 10-
20 KWh dziennie,zaleznie od miejsca i wiatru,oznacza to w praktyce
podgrzanie okolo 1000 litrow wody od 20 do 30-40 C czyli w miare, o
ogrzewaniu domu nie mozna myslec,ale cala ciepla woda moze pochodzic
z wiatru,a jesli jest slonce to podgrzewamy wode kolektorami
slonecznymi zima nalezy miec okolo 1 kolektor na podgrzanie 5
litrow wody od 10 do 35C.
pozdrawiam
Tomasz
tometalt@kaunas.balt.net

Chyba nie za bardzo czujecie szanowni przedmówcy i Autorze postu. Nie ma sensu
mówić o bateraich słonecznych, które mają ogrzewać dom albo wodę. Baterie
słoneczne (baterie ogniw fotowoltaicznych) produkują z jakąś mniejsza od 1
sprawnościa PRĄD ELEKTRYCZNY, jego kolejna zamiana na ciepło (znów ze
sprawnością mniejsza od 1) to w sensie inżynierskim czyli praktycznym bzdura. Do
ogrzewania domu (i wody) służą KOLEKTORY cieplne (słoneczne). Czyli wymienniki
ciepła zamieniające energię cieplną promieniowania słonecznego na energię
cieplną czynnika ogrzewającego dom (lub sma czynnik -wodę). Można jednak
wyobrazić sobie kolektory cieplne + pompę cieplną + baterie słoneczne służące do
zasilania częsci elektrycznej tego projektu. Opis takiego układu byłby jednak
dla szanownych przedmówców i Autora zbyt trudny do zrozumienia, przepraszam, ale
naiwnośc postawionego pytania i pierwsza odpowiedź o tym świadczy.

Rację ma inż. wnikacz. Do c.o. nieopłacalne (w naszym klimacie wtedy gdy trzeba
ogrzewać one mają najnizszą sprawność bądź nie działają wcale). Dla ciepłej
wody amortyzacja przynajmniej 15 lat - czyli nie ma sensu ekonomicznego, bo
podejrzewam, że po tym okresie trzeba będzie wymienić kolektory słoneczne.
Instalacja opłaca się dopiero jeśli mamy basen kryty - latem jest bardzo duża
nadwyżka energii, która nie "marnuje" się lecz zostaje użyta do podgrzewania
wody w basenie.

nie nie nie
dom pasywny podałam tylko jako ciekawostkę
a główne moje pytanie jest o domy energooszczędne!

domy pasywne być może wcale nie opłacą się do budowania w naszej strefie
klimatycznej, to dopiero początki

natomiast domy energooszczędne jak najbardziej
i wcale nie koniecznie z tych materiałów i u tych architektów! przecież coraz
więcej jest pracowni projektujących tego typu domy

tutaj podam linka do muratora, choć za nim nie przepadam, ale akurat jest taki
artykuł o co chodzi w domach energooszczędnych:

www.muratordom.pl/budowa-i-remont/okna-i-drzwi/domy-energooszczedne,6339_19669.htm

czy wiecie, że za jakiś czas mają wejść w Polsce te przepisy dotyczące
oszczędzania energii?

no i np. kolektory słoneczne i tak chciałabym mieć - do ogrzewania wody w
okresie słonecznym (wiosna, lato, jesień), rekuperator też, dobrze ocieplone
ściany i dach również - bo wiadomo im lepiej ocieplone tym mniejsze
zapotrzebowanie na energię do ogrzania domu w zimie i tym lepiej "schłodzić" dom
latem - no a to są główne założenia takiego domu energooszczędnego, chyba nie są
złe??

pompa ciepła odpada ;)

annasza33 napisała:

> nie nie nie
> dom pasywny podałam tylko jako ciekawostkę
> a główne moje pytanie jest o domy energooszczędne!
>
> domy pasywne być może wcale nie opłacą się do budowania w naszej
strefie
> klimatycznej, to dopiero początki
>
> natomiast domy energooszczędne jak najbardziej
> i wcale nie koniecznie z tych materiałów i u tych architektów!
przecież coraz
> więcej jest pracowni projektujących tego typu domy
>
> tutaj podam linka do muratora, choć za nim nie przepadam, ale
akurat jest taki
> artykuł o co chodzi w domach energooszczędnych:
>
> www.muratordom.pl/budowa-i-remont/okna-i-drzwi/domy-energooszczedne,6339_19669.htm
>
>
> czy wiecie, że za jakiś czas mają wejść w Polsce te przepisy
dotyczące
> oszczędzania energii?
>
> no i np. kolektory słoneczne i tak chciałabym mieć - do ogrzewania
wody w
> okresie słonecznym (wiosna, lato, jesień), rekuperator też, dobrze
ocieplone

ale kolektory słoneczne nigdy Ci się nie zwrocą. Na forum muratora
nawet jak ludzie, którzy otrzymali doplaty do takiego źrodła
ogrzewnia to koszt wychodzi nadal nieopłacalny. Ja nawet mając dacho
o odpowiednim nachyleniu i dobrze skierowany do stron świata nie
będę sieto pakować. Chyba, że państwo zafunduje refundacje ponad
50%:)

Wiatraczek...

W internecie jest niemal wszystko, wystarczyło wpisać w google'u "wiatraczek Crookes" i jest... Intuicja mi podpowiadała, że powinno się to wiązać bezpośrednio z tymi resztkami gazu w bańce, ale że jestem raczej ostrożny w opowiadaniu się za wyjaśnieniami, których nie przemyślę sobie do końca, to i się powstrzymałem. A prawda jest taka:

"Oświetlenie wiatraczka powoduje jego obrót. Oznacza to, że światło niesie energię. Zauważmy, ze łopatki wiatraczka są białe po jednej stronie i czarne po drugiej. Jasna powierzchnia silniej odbija światło, ciemna zaś silniej pochłania. Między innymi dlatego w gorące i słoneczne dni chętniej zakładamy jasne ubrania.

W bańce otaczającej wiatraczek znajduje się rozrzedzony gaz. Silniejsza absorpcja światła na powierzchniach ciemnych sprawia, że ogrzewają się one szybciej, a tym samym gaz znajdujący się w bezpośrednim z nimi w kontakcie. Cieplejsze (szybsze) cząsteczki gazu znajdujące się po ciemnej stronie łopatki uderzają w nią zatem z większą energią niż te po stronie białej. To właśnie ów niesymetryczny przekaz pędu cząsteczek gazu po obu stronach łopatek powoduje obrót wiatraczka.

Warto dodać, że William Crookes, konstruktor pierwszego radiometru, początkowo błędnie zinterpretował jego ruch, sugerując, ze jest on bezpośrednim wynikiem przekazu pędu niesionego przez fotony (cząstki światła)."

Cytuję to stąd: www.fuw.edu.pl/festiwal/asymon/zabawki/ciemnia.html

A teraz wydaje mi się, że kiedyś dawno, czytałem o tym w WiŻ, ŚN, lub Delcie. Ale może się mylę?

Uwierz, uwierz. Zobacz jak jest przyjemny wypoczynek w zimie, kiedy jest mróz,
śnieg i słońce - jest wtenczas taka jasność, taki zdrowa, miła i przyjemna i o
wiele więcej daje ona energii niz słońce w lecie, to słońce gorące, upalne,
piekące , smażące, od którego uciekamy w cień, by ni9e dostać porażenia
slonecznego.

Tylko to palenisko jest ważne, bo ogrzewanie w domu musi być.

Nadchodzi Nowa Skromność
Nadchodzi, nadchodzi... razem ze skromnością nadchodzą praktyczne rozwiązania
niskoenergetyczne i pasywne. 70% energii w naszym kraju zużywa się na
ogrzewanie budynków. Gdybyśmy wszyscy mieszkali w domach ocieplonych wg nowych
standardów, nie byłby nam potrzebny ani rosyjski gaz, ani nawet polski węgiel.
Skromny dom, tani w eksploatacji, tak na prawdę jest jednocześnie bardzo
komfortowy w użytkowaniu. Postawmy więc w końcu pytanie, czy inwestować w
przepiękną wieżyczkę i lukarenkę na daszku, i jeszcze w wykusik, bajeczne
gargamelkowate dworko-potworki z kolumienkami, czy w rekuperację, gruntowy
wymiennik ciepła, filtr na kurz, materiały o dużej bezwładności cieplnej,
południowe duże okna i kolektory słoneczne?
Ja wybieram wysoki komfort, zdrowy klimat, kredyt spłacony po 10 latach, a nie
30-stu, no jeszcze wybieram dwa razy w roku wakacje za granicą, kiedy już nie
będę wiedziała co robić z nadmiarem pieniędzy.
Dom pasywny nie generuje kosztów... oczywiście jeśli się wie jak go
zaprojektować optymalnie.
Kiedy ludzie docenią dobrze wykształconych architektów, zamiast tych tanich,
katalogowych, albo uległych?
W końcu projektując dom projektujemy sobie życie.
Chcemy żyć w karłowatych pałacykach, czy w ciepłych i przyjaznych nam i
środowisku, pięknych w swej prostocie i szczerości domach?

Czy zmiana czasu jest potrzebna?

Zmiana czasu niewatpliwie wplywa na zmniejszenie energii w ciagu szczytow
we Francji szczyt poranny zostaje "wygladzony" o 3% i zaoszczedzona w ten sposob
energia wynosi 1,3TWh/rocznie biorac pod uwage wzrost zapotrzebowania na
ogrzewanie elektryczny 0,1TWh/rocznie.Dane pochodza z pomiarow dwoch roznych
organizmow: EDF(glowny fabrykant elektrycznosci we Francji) i ADEME(organizacja
odpowiedzialne za oszczednosc energii).
Teraz inne pytanie : czy zmiana czasu jest potrzebna? tutej odpowiedz
przynajmniej we Francji jest NAPEWNO NIE.Gdyz cena energii elektrycznej we
Francja produkowanej w ponad 80% przez silownie atomowe jest bardzo niska i
nie podlega prawom szczytow bo tylko w wyjatkowych wypadkach(susza) wymaga
uruchomienia elektrowni szczytowych na gaz.
Biorac pod uwage ujemne strony zmiany czasu:
-Oddalanie sie od czasu slonecznego prowadzi do zaklocen "rytmu biologicznego"
szczegolnie u dzieci.
-Niezbednosc sterowania procesow przemyslowych ,medycznych...na zmiane czasu;
zawodnosc tego rodzaju automatyzacji prowadzi do duzych strat.
-Szczegolnie w lecie przesuniecie czasu prowadzi do synchronizacji szczytow
transportu miejskiego z najwiekszym upalem a wiec do wiekszych zanieczyszczen
powietrza.
ta operacja wydaje sie w moim kraju zupelnie nie potrzebna.
Moze teraz bedziemy w zgodzie.

P.S Zdaje mi sie ze Senat we Francji odrzucil ustawe o zmiane czasu i ona
zostala przeglosowana tylko Parlamencie nizszym.

Porównaj sobie dane o emisji CO2 dla Polski i atomowych Niemiec (emitują 3-
krotnie więcej od nas mimo że mają 16 atomówek), atomowych w stopniu w którym
Polska nigdy nie będzie po postawieniu 1 czy 2 elektrowni jądrowych (Niemcy
mają ich 16).

Ta elektrownia to dla naszych władz problem zastępczy i na pewno nie zbawi
naszej energetyki. W naszych warunkach powinno budować się za te same pieniądze
nowoczesne elektrociepłownie, zdolne zastąpić przestarzałe. Wynik pozwoli na
zaoszczędzenie dokładnie tej samej ilości emisji CO2 co postawienie 1-2
atomówek!!! Da nam bowiem ogrzewanie, które przy atomówkach idzie z ich mocy
elektrycznej (bo nadmiarowa cieplna idzie w nich w 100% w bezproduktywne
BEZPOŚREDNIE GRZANIE ATMOSFERY)

Niemcom nie pomoże postawienie nawet 100 nowych (dokładnie tak jak 80%
energetyki atomowej nie pomogło Francji!!!). Zdają sobie z tego sprawę i
dlatego zamykają te które mają (bez budowy nowych), a inwestują w energię
słoneczną i wiatrową! Szczęsliwie my też zaczynamy wchodzić powoli przynajmniej
w tę ostatnią...

maty-nieku napisał:

> Nie sądziłem, że energochłonność człowieka okaże się pojęciem
> niezrozumiałym.

Coś Ci się jednostki pokręciły, bo pamiętam porównanie z wydajnością procesu
fotoelektrycznego, a to wartość bezwymiarowa.

> [...]
> Pokazano tam, że w 2001 roku w Polsce roczne zapotrzebowanie na
> energię pierwotną wynosiło 3227 kWh na mieszkańca (dla porównania
> w Etiopii 26 kWh - tyle ile potrzeba do ugotowania posiłku raz na
> jakiś czas).

W naszym klimacie również trzeba się ogrzewać, czego nie tylko w Etiopii, ale
nawet w południowej Francji nie trzeba robić.

> Autor stwierdza, że w warunkach optymalnych efektywność procesu
> może osiągnąć 34%, w rzeczywistości nie przekracza jednak 5%.

Tak przypuszczałem. Nawet, gdyby zmusić rośliny do wykorzystania zielonego
światła, które tak radośnie odbijają, to wydajność jest podobna do pozostałych
"cudów", rzędu 10%.

Czyli klapa.

> Ponadto wg szacunków autora organizmy fotosyntetyczne wykorzystują
> 0,1% energii słonecznej docierającej do Ziemi.

Wykorzystują promieniowanie widzialne w ten sposób, a z reszty (ciepło!)
korzystają pośrednio.

andrzej.kolczynski napisał:
> Ale to nie jest najważniejsze. Wracając do komentowanego przez nas
> artykułu nadal trwam przy tym, że bilans energii a zyskowność
> przedsięwzięcia to dwie różne sprawy na co po raz kolejny pozwalam
> sobie zwrócić uwagę.

Zgadza się, dlatego tym bardziej należałoby panu Nazimkowi powiedzieć, że upadł
na głowę, jeśli chciałby lampami z ultrafioletem (zasilanymi najdroższą ENERGIĄ
ELEKTRYCZNĄ) dawać energię dla "foto-syntezy" metanolu. Ekonomicznie pomysł jest
z serii nadającej się do anty-nobla.

Nawet to co niektórzy chcą "usprawniać" u Nazimka, podpowiadając, że tak
naprawdę to on powinien ze Słońca ultrafiolet czerpać też nadaje się do kosza.
Ultrafiolet w świetle słonecznym to pewnie około 1% całości, może trochę więcej
- idiotyczny pomysł.

Elektrownie słoneczne dawno wymyślono i dawno wymyślono, że dochodowe jest
proste ogrzewanie czynnika roboczego przez światło odbite od tysięcy luster.
WARUNEK: nasłonecznienie i tanie tereny jak na pustyniach Afryki i ziem
arabskich. I już wiadomo, że można robić małe instalacje pilotażowe, ale nikt
dziś nie zainwestuje setek miliardów euro i nie ustanowi protektoratu nad
tamtymi terenami z kontyngentem wojskowym i siłami szybkiego reagowania przy
próbie przejęcia przez ciemnoskórych kolesi z kałachami.
Naturalna fotosynteza (w tym temacie) też już dawno zosłała "wymyślona".

Każdy powinien płacić za wytwarzanie CO2
A cóż to znowu za problem? Od dawna istnieje bardzo prosty mechanizm,
umożliwiający pobieranie opłaty bezpośrednio u źródła, czyli od tego, który
generuje koszt. Nazywa się: PODATEK. Podatek bezpośredni. Taki jak VAT, jak
akcyza.

Nazwijmy ten podatek 'oddechowym'. Za oddechowe płacić by trzeba w cenie
każdego towaru. Im większy koszt środowiskowy wyprodukowania towaru, tym
większy podatek. Jeździsz samochodem? Płacisz podatek w cenie benzyny.
Samochód stoi w garażu i nie truje? Nie płacisz żadnego podatku, bo nie
kupujesz beznyny. Ogrzewasz mieszkanie olejem? Płacisz duży podatek w cenie
tego oleju. Ocieplasz i ogrzewasz naturalnie? Unikasz płacenia podatku, bo np.
energia słoneczna nie jest opodatkowana podatkiem oddechowym (podatek
zapłacisz tylko za zakup paneli).

I tyle

Nie powinno być żadnych podzielników. Płacisz w czynszu za ogrzewanie w
zależności od powierzchni mieszkania i tyle.
Mierniki są niesprawiedliwe bo wykazują zużycie energii nawet jak grzejnik jest
wyłączony a nawet jak padają na niego promienie słoneczne. Oczywiście nie jest
to olbrzymie zużycie ale jest.

> Nie spotkałam się jeszcze z kaloryferami usytuowanymi tak by na nie padały
> promnienie słoneczne
Licznik wykazuje zużycie, zależnie od temperatury w podzielniku.
Wynik nie ma związku ze zużytą energią.
Jeśli chcesz oszczędzać musisz dbać by podzielnik był zimny, nic poza tym.
Jeśli podzielnik jest w kuchni ogrzewanej przy okazji przez kuchenkę,
na przykład, to i tak wykaże zużycie energi i to całkiem duże, mimo
zamkniętego kaloryfera.
Więc nie pisz o oszczędzaniu.

Trzeba tutaj wyjaśnić, że gaz
> y cieplarniane wychwytują energię słoneczną i w ten sposób
ogrzewają powierzchn
> ię ziemi.

Wróć do szkoły...

Ponieważ gazy różnią się jeśli chodzi o stopień kumulacji energii
sło
> ńca, każdy gaz cieplarniany jest podporządkowywany pod dwutlenek
węgla i każdy
> z nich jest traktowany tak jakby miał tę samą moc kumulacji
energii solarnej.
>

Co to za bełkot ?...

> Nie jedz mięsa, ratuj klimat:

Nie jedz w ogóle - zostań radykalnym obrońcą Gaji! :)

do perski_dziadzio
perski_dziadzio napisał:

> Zamknąć na zawsze te fabryki śmierci!!!
> Wmówiono cymbałom, że jak się tam urodzili, to muszą być górnikami. I idą jak
> barany, jak nie do kopalni, to pod URM. I kto za to płaci? My wszyscy.
> Nazbierali przywilejów, wmawiając wszystkim, że to za ryzykowanie życiem. A
> ja nie chcę, żeby oni ryzykowali za NASZE pieniądze (ponad 40 tys. za
> obiecankę nie wracania do zawodu, a i tak wracają, i wiele innych). Niech
> wezmą się za coś pożytecznego, np. za budowę dróg, bo jazda polską drogą jest
> tysiąckrotnie bardziej niebezpieczna, niż praca w kopalni. Ilu ludzi ginie na
> polskich drogach, a ilu w kopalniach? Za uprawianie zawodów ekstremalnych
> niech płacą zainteresowani nimi hobbyści. Jako państwo nie inwestujmy w
> średniowieczne źródła enrgii!

Rozumiem,ze t pracujesz w jakiejs branzy ktora daje Polsce same zyski, placisz
uczciwie podatki, a twoj dom jest ogrzewany energia sloneczna? Jesli nie to sie
moze nie wypowiadaj, ludzie stracili zycie po to zeby zarobic pare groszy.
Umknelo ci pewnie w tym wszystkim, ze oni nie byli "gornikami" z przywilejami
tylko zwyklymi pracownikami podwykonawcy bez zadnych przywilejow.

Jest kryzys, są cięcia, nie ma kasy na zieloną farbę, ogrzewanie powietrza, podrożały rachunki za energię słoneczną... Ptaki za śpiewanie też sobie drożej liczą.

Ale jednak wyszło słońce u mnie, po całym dniu szarości!!! I właśnie się chowa za chmurami, jak to piszę, jak można być tak okrutnie przekornym? ;)

Mazowsze: ludzie mogą nie mieć prądu nawet do s...
Dlatego warto mieć system awarynjy np mały wiatraczek lub baterie
słoneczną + akumulator + przetwornica. Kupiłem miesiąc temu taki
zestaw w sklepie www.modernHome.pl - wczorajsza awaria prądu
utwierdziła mnie w przekonaniu, że warto mieć taki system awaryjny.
Zwłaszcza gdy tak jak ja, ogrzewa się dom drewnem - pompy CO muszą
pracować żeby woda się nie zagotowała w instalacji. Na codzień
używam energii z akumulatora również do oświetlenia w ogrodzie.

polski_francuz napisał:

> O ogniwach slonecznych mozesz se poczytac tu:

Przezabawna grafika jest na tamtej stronie. Ktos zapomnial, ze jedynie energia
jadrowa nie pochodzi ze slonecznej. Cala reszta jest pochodna.

W energetyce ekologicznej zasadniczym problemem jest transport i magazynowanie
energii. Produkty ropopochodne sa jak dotychczas najbardziej optymalne.
Elektryka bardzo slabo sie magazynuje. Wodor jest bardzo korozyjny i malo
koncentruje energii.

Technologia najbardziej sensowna ma 2% "wydajnosci". Co wcale nie oznacza, ze
ekonomiczne przy rachunku ciagnionym jest bez szans. To zalezy jedynie od
konkurencyjnosci ropy.

Pozostale technologie wymagaja gigantycznych dodatkowych inwestycji i lancuszka
przetwarzania. Przykladowo stacji "benzynowych"-wodorowych wytwarzajacych na
miejscu wodor z pradu. Podobnie ogrzewanie domow z "akumulatorami" wodorowymi.
Wytwarzanie wodoru w godzinach "nocnych". Itd. itp.

Aby nie bylo wojny to prawdopodobnie Marokko przyjma do UE przed Turcja.

Prawdopodobnie kwoty CO2 zostana szybko zastapiane kwotami chloru oraz kwotami
zimna z oceanow.

Ponadto okaze sie, ze nie ma potrzeby zuzywac tyle energii.

Ogrzewanie domu gazem płynnym
Witam,

chciałbym zapytać czy ktoś z Was ma doświadczenia w ogrzewaniu domu oraz
c.w.u. gazem ze zbiornika podziemnego.
Okazalo sie bowiem, ze gaz ziemny bedzie podciagniety na moja dzialke dopiero
za 3-4 lata, a ja juz teraz buduje dom.
Szukam zatem jakiegos rozwiazania tymczasowego, ale ktore bedzie latwo
przestawic na gaz ziemny w perspektywie kilku lat. Skreslam od razu paliwa
stale oraz ogrzewanie energia elektryczna. Pompa ciepla chyba tez odpada, bo
wydawac 50 tys. PLN jesli za kilka lat bedzie mozliwosc przelaczenia sie na
gaz ziemny nie bardzo mi sie usmiecha. Tu juz chyba wolalbym placic za propan
przez 4 lata.

Zastanawiam sie nad gazem propan-butan w zbiorniku podziemnym (nie mylic z
propanem, ktory jest znacznie drozszy). Jakie sa wady i zalety tego
rozwiazania, zwlaszcza zima?

Czy ktos moze polecic jakas firme w okolicach Legionowa, ktora dostarcza tego
typu paliwo? Wiem, ze kiedys taka usluge mial Orlen ale to juz historia. Z
kolei Gaspol oferuje tylko drozszy propan.

Acha, dom ma 230 m2, ytong, rekuperacja z gwc, a do podgrzewania wody beda
dodatkowo wykorzystywane kolektory sloneczne

pudht napisał:

> witam, za ile lat zwracaja ci sie pieniadze wydane na nowy
samochod
> lub plazme albo system kina domowego? pozdr. tm

tylko w przeciwieństwie do TV i samochodu, panele sloneczne mogę
zaastapić innymi źrodlami ogrzewania

kalkulację zrobiłem, koszt paneli w moich konretnych warunkach
zwraca mi się po 17 latach plus to, ze i tak muszę używać gazu do
grzania zimą, po 10 latach i tam musiałbym zalozyć nowe panele, bo
na tyle obliczona jest ich średnias zywotność...

sąsiad ma panele od 4 lata i pluje sobie w brodę bo po przeliczeniu
dają mu one anergię cieplną na mniej niż 20 dni w skali roku,
zakładając, że w tym czasie nie korzysta z innych żrodel
energii...wywalił na inttalację prawie 15k...

oczywiście, mieszkając w Kalifornii albo na Krecie byłbym jak
najbardziej za panelami...

ekologiczne ogrzewanie
Witam wszystkich. Poszukuję solidnej i sprawdzonej firmy, która
zajmuje się instalowaniem systemów ekologicznego ogrzewania, takich
jak kolektory słoneczne i pompy ciepła, pozyskiwanie energii z
biogazów. Ważne, aby oferowała pełną obsługę w tym zakresie, tzn.
wykonanie projektu, montaż a następnie serwis na terenie województwa
pomorskiego. Dodam, ze ma to być duże przedsięwzięcie - montaż ww
systemów na całym osiedlu domków jednorodzinnych. Jeśli ktoś z Was
zna taką firmę, z góry dziekuję za odpowiedź i kontakt.

Biomimikra.
W "Popular Mechanics", pazdziernik 2008, ukazal sie
artykul "Engineered by Nature". Mowi on o projektantach, ktorych
firmy wyslaly po inspiracje do dzungli w Costa Rica.

Inzynier samolotowy wyslany przez Boeninga wskazujac na siec pajecza
na drzewie bananowym powiedzial: "Musi byc jakas unikalna
muskulatura w nogach tego pajaka, ktory wyczuwa wibracje i
amplitude. Moga byc w jej zbadaniu mozliwosci zaprojektowania
niskoenergetycznych systemow uruchamiajacych".

Kolejny inzynier, wyslany przez firme Kohler, wskazujac na system
korzeni oplatujacych 30-metrowe drzewo ajo, powiedzial, ze te
korzenie sa tak rozprowadzone, i tak pogrubione w miare obnizania
sie wysokosci, ze czynia to drzewo odporne na sily z kazdego
kierunku. W ludzkich projektach wysokosciowych wykorzystujemy te
same zasady, ktore natura tutaj stosuje.

Sa inzynierowie ktorzy studiuja bakterie fotosyntezy, aby
zaprojektowac systemy przetwarzania energii slonecznej na cele
ogrzewania. Inni studiuja muszle, aby opracowac bardzo silne i
lekkie rozwiazania dla przemyslu ceramicznego.

Wszyscy stwierdzaja, ze rozwiazanie jest pod reka, gotowe w naturze,
nalezy tylko blizej przyjrzec sie jej i zobaczyc. Rodzi sie nowa
galaz inzynierii, biomimikra, upodobnianie sie do natury w
rozwiazaniach technicznych, wykorzystywanie dla ludzkich celow
technicznych do czego doszla natura w swoim liczacym juz prawie 4
miliardy lat rozwoju.

chyba jednak przesadziles z 20%. A jezeli juz tak jest to dzieki strategii,
ktora realizuje sie od 10-15 lat.
Najwazniejsze wydaje mi sie jest na rynku energii konkurecja, ktorej w Polsce
nie ma. Dzieki PiS-owi powstaly w Polsce 4 duze koncerny, ktore decyduja o
cenach energii i oplat za ich przesylanie.
I w dodatku brakuje srodkow i wizji w gminach i malych miastach, ktore przy
pomocy lokalnych zrodel energii: mala elektrownia wodna, biogaz, pelety,
geotermia, wiatraki czy kolektory sloneczne moglyby produkowac prad i ciepla
wode do ogrzewania taniej.

> nasze/wasze dzieci beda musialy z tych samolotow/aut/ogrzewania jak
> piec i wszystkiego co pompuje energie w duzej czesci zrezygnowa.
> Chca czy nie chca. Dodam ze jedynym bezplatnym i dluuuugoczasowym
> zrodlem energii jest ...slonce, wiec nad tym pracuja naukowcy ...

Czy mógłbym cię prosić o adres tego sklepu, gdzie kupię kuchenkę słoneczną, żeby
zupkę dziecku ugotować.
Bo wiesz - jak nie ugotuję, to ono tych przyszłych czasów i rezygnowania z aut i
samolotów nawet nie dożyje.
Umrze wcześniej z głodu i z zimna.

A emisja CO2 od 1989r. spadła tylko "dzięki" zapaści gospodarczej, jaka się
dokonała po upadku ancien régime.

No tak...
Obliczenia prowadzone w taki sposób, aby potwierdzić założoną z góry tezę,
podstawowe błędy szacowania, bzdurne założenia:
Lód antarktyczny trzyma się nie z braku ciepła na jego stopienie, tylko z
dość nietrwałego geologicznie odizolowania od tego ciepła.

Jasne! Pewnie od ciepła jądra Ziemi!
Radzę przeprowadzić proste doświadczenie - nalać wody do probówki, wrzucić
kawałek lodu i ogrzewać pochyloną probówkę "od dołu". Pokaże to różnicę między
prądami (w przypadku probówki konwekcyjnymi, a nie morskimi) i przewodnictwem
cieplnym wody.
A kąt podania promieniowania słonecznego w rejonach podbiegunowych to już nie ma
żadnego znaczenia? Biegun to nie równik - słoneczko inaczej grzeje - a raczej
nie grzeje, bo strumień energii trzeba pomnożyć przez cosinus kąta padania
(czyli szerokości geograficznej) - a ten ma tą cechę, że dla 90 stopni wynosi ZERO!
A skąd się ten lód bierze? Zastaliśmy go i trwa wiecznie? To po co te wiercenia
w Vostoku? Jaki miałyby sens, gdyby nie było tam OPADÓW ATMOSFERYCZNYCH? A co
tam pada? I lód tam z tego co pada CIĄGLE POWSTAJE!!! Raz szybciej - a raz
wolniej. Równowaga dynamiczna, Panie szanowny!!!

"Lód antarktyczny się trzyma..." Czego lub kogo? Jak każdy lodowiec - PORUSZA
SIĘ!!! I się "cieli" - w tym przypadku do morza!
Szkoda czasu na dyskusję z poglądami wynikającymi z wiary.
Teraz już mamy "pauzę w ociepleniu". A jak pisałem, że na trend wzrostowy
wykresów temperatury nakładają się dość regularne maksima i minima to oczywiście
odsądzano mnie od czci i wiary...

walgierz napisał:

>
> Być może mam błędne mniemanie, że gazy atmosferyczne mają taka samą
temperaturębjak promieniowanie i są z nim w równowadze termodynamicznej, więc
nie ma to znaczenia, czy błędne mniemanie, że największa część energii cieplnej
jest zmagazynowana w energii kinetycznej gazu, więc nie doceniam energii
promieniowania podczerwonego.
>

Załóżmy ze słońce ogrzewa atmosferę a ta pochlania większość albo cale
promieniowanie słoneczne a następnie ogrzewa ziemie.

Jakby zmieniło nasze codzienne obserwacje?

Po pierwsze, nie widzielibyśmy słońca, może tylko jako jaśniejszy obszar ogólnie
jasnej atmosferze. Ziemie oświetlałaby podekscytowana atmosfera, po prostu niebo
byłoby jasne. No i oczywiście zaćmienie słońca byłoby bardzo mniej wyraźne i
tylko pełne, te częściowe byłyby obserwowane jako małe zmiany jasności. No i
oczywiście można by było grzać się na słońcu spoglądające w jakimkolwiek kierunku.

Spokojnie!
Winobluszcz po przycięciu pięknie regeneruje swe przyrosty.
Przynajmniej mój - gruntowy.
Można go zasilić potem nawozem i pomóc w tej regeneracji.
Bluszcz można odspolić od ścian nawet z kawałkami jego podpory -
tynku. Przycięty też się zregeneruje w 2-3 lata. Mój obmarzając na
wygwizdowisku zimą - odbudowuje tak z 1, 5 metra przyrostu w 1 sezon.
Inny, mój ojczulek katuje podcinając go drastycznie - a on odrasta
tyle samo, co obcięte...
Spoko[jnie]! Będzie dobrze.

Czy dobrze rozumiemy, że oba w "kontenerach" = pojemnikach rosną?
Czy może wspinają się od poziomu gruntu na {Ewowy} balkon?

P.S. Wasze "przejście" na energię elektryczną [z paneli
fotowoltaicznych?] to tylko OGRZEWANIE wody do mycia. Nie są znane
jeszcze rozwiązania OGRZEWANIA domów tym sposobem.
A szkoda.

Po kilku, kilkunastu latach proszę się szykować na wymianę owych
foto-ogniw. Zużywają się :((

{Ewy 553.} słowa:
[... mam (...) 25-letnie pnĄce wino (...) bluszcz (...)
przechodzimy teŻ na energiĘ sŁonecznĄ...]

to są chyba minimalne stawki

- czynników może być więcej: lokalizacja mieszkania, sposób wykonania i
materiał izolacji termicznej, system wentylacji pomieszczeń

- ja mam problem z kilkuletnim mieszkaniem (45 m2) w budynku wielorodzinnym,
gdzie miesięczne koszty ogrzewania i ciepłej wody w zimie wynoszą ponad 350 zł
a tyle wcześniej kosztowało mnie ogrzewanie w 100m domku jednorodzinnym.

Obecnie zastanawiam się nad zleceniem wykonania audytu energetycznego. Szczerze
mówiąc to dziwie się Willa Deweloper, że na tak nowoczesnym osiedlu nie wybrano
rozwiązania w postaci centralnej kotłowni, która była by tańsza w eksploatacji
a dodatkowo umożliwiła by w przyszłości zastosowanie alternatywnych źródeł
energii np. kolektorów słonecznych do ogrzewania wody.

m.s.

> co do budownictwa "ekologicznego" nie zgodze sie z Toba jop, a to
> dlatego, ze sporo moich znajomych inwestuje w rozwiazania
> o ktorych piszesz - nawet jesli nie zwroca sie za 10 lat, to za 15
> - 20, a jak powiedzial zaprzyjazniony inzynier, ktory zajmuje sie
> od lat ochrona srodowiska, za te 10 - 15 lat moze byc roznie
> z kosztami energii i wg niego to jest inwestycja, ktora sie zwroci.

W ogóle utożsamianie oszczędnego budownictwa z samymi kolektorami słonecznymi to
totalna głupota, bo kolektory często rzeczywiście mają szansę się nie zwrócić.

Jest natomiast całe mnóstwo usprawnień, które choć kosztują, zwracają się bardzo
szybko:
* docieplenie ścian,
* wymiana okien na lepsze,
* poprawa efektywności systemu ogrzewania (lepszy kocioł, lepsze grzejniki,
lepsze termostaty, ogrzewanie podłogowe zamiast grzejników, i tak dalej),
* wentylacja mechaniczna zamiast grawitacyjnej, w dodatku z odzyskiem ciepła.

I uważam, że tylko głupiec zrezygnuje przy budowie domu z tych pomysłów (a także
z kolektora) bez dobrego policzenia, czy to się na pewno nie opłaca, czy jednak
może się opłaci.

Są też metody niemal darmowe, jak na przykład odsłanianie grzejników, które z
powodów estetycznych zasłaniamy np. zasłonkami. Wtedy marnujemy ciepło tylko po
to, by brzydki grzejnik nas nie drażnił swoim widokiem...

Pisałem już kiedyś na forum o wykorzystaniu ciepła słonecznego, czyli pomp ciepła (tak jest ogrzewana katedra) pompa zużywa 10% energii elektrycznej do otrzymania 100 % ciepła (zainteresowani powinni wyszukać w Internecie hasło „pompy ciepła”). W Przemyślu można wykorzystać stok narciarski, jako źródło ciepła i podgrzewać baseny nawet otwarte także można wykorzystywać cieki wody do pobierania ciepła (San). Niestety konserwatyzm naszych przemyskich inżynierów, którzy bazują na wiedzy z przed 30 lat i nie dopuszczają nowinek technicznych stosowanych na zachodzie od kilkunastu lat. Zastosowanie pobierania ciepła ze stoku ochłodziłoby dolinę i wydłużyło sezon o 2-3 miesiące. To nie jest fantastyka to już istnieje na świecie.

ereta napisał:
> darr.darek. Gdzie Ty wyczytałeś że to są kominy?

Czytaj zanim napiszesz odpowiedź. Pisałem, że zapewne to zdjęcie ma sugerować
zanieczyszczenia, mimo że pokazuje tylko czystą mgłę wodną i czystą energetykę
jądrową. To zdjęcie CZYSTOŚCI i niczego więcej.
Inaczej byłoby, gdyby zdjęcie pokazało silos składowanych odpadów radioaktywnych
- z elektrowni jądrowej jest miliony razy mniej odpadów niż z węglowej lecz są
radioaktywne i trzeba je składować w specjalnych miejscach przez tysiące lat.

>Poza tym te chłodnie świdczą o olbrzymiej ilości ciepła
>wprowadzonego do wody.

Nie, te chłodnie kominowe świadczą, że akurat ciepło odpadowe z elektrowni NIE
idzie do chłodnicy wykorzystującej przepływającą rzekę lecz idzie w atmosferę.
Tam być może są i takie i takie chłodnice. Nie zmienia to faktu, że akurat
zdjęcie pokazuje najbardziej obojętny dla środowiska sposób pozbycia się ciepła
odpadowego (poza naturalnym wykorzystywaniem tegoż ciepła do ogrzewania domów w
miesiącach zimnych).

>Podwyższenie temperatury wody wg Ciebie nie ma wplywu (..) i na
>zmiany klimatu?

To nie jest zdjęcie chłodni rzecznej z pewnym lokalnym wpływem na rzekę na tym
krótkim odcinku.
Energia odpadowa z elektrowni nie może ocieplić klimatu, bo stanowi miliardowe
części energii przychodzącej ze Słońca. Większe znaczenie ma akurat jedna chmura
odbijająca promieniowanie słoneczne niż cała elektrownia.

Zgadzam się. Czasami mam wrażenie, ze Ci nasi ekolodzy to by najchętniej
powybijali 90% ludzi i kazali im potem żyć w zgodzie z naturą jak w czasach
kamienia łupanego.
Co do energii alternatywnych:
Elektrownie wiatrowe też sporo kosztują i nie są też takie wydajne. Poza tym
koniec śmigła potrafi osiągnąć prędkość 1 Macha co wywołuje infradźwieki, które
są szkodliwe dla zdrowia.
Elektrownie słoneczne - też sporo kosztują i również zajmują sporo miejsca. Dla
domków jednorodzinnych może się i nadają, ale nie do tego by zasilić całe miasto.
Elektrownie wodne - no niestety Polska nie ma odpowiednich warunków jak Norwedzy.
Są jeszcze fundamenty energetyczne, ale służą one jedynie do ogrzewania domu i
do działania potrzebują również energii elektrycznej.
Czyli energia jądrowa jest najbezpieczniejszym i najbardziej wydajnym
rozwiązaniem. A wszystkie odpady odpowiednio składowane nie będą zanieczyszczać
środowiska tak jak elektrownie oparte na węglu.

> alarm i
> monitoring pociągną, ale ogrzewanie to chyba nie
a co Ty chcesz zamieniać energię słoneczną na prąd?
Można bezpośrednio ogrzewać, chyba zimą na c.o.
będzie za mało tego światła ale na c.w.u. wystarcza.
Jak chcesz to mogę pogrzebać...

> Na pompę ciepła mamy za małe działki.
robisz odwiert pionowy, źródła różnie podają,
jedni mówią o 50 metrach, inni twierdzą
że potrzeba 100-150 metrów

Sposób na prawdziwe oszczędzanie
1. Myśleć - to się zawsze przydaje.
2. Np. wykręcić jedną żarówkę z żyrandola, lub w pracy jedną lampę/świetlówkę.
Zakładając, że jest to jedna z 4-5 lamp takie działanie zaoszczędzi WIĘCEJ
ENERGII (moc x czas) i co najważniejsze: to będzie faktyczna oszczędność. Wynika
to ze sposobu produkcji energii - to trochę jakby napalić w piecu i potem przez
godzinę z niego nie korzystać. Ja proponuję wrzucić mniej węgla...
3. Podciągnąć żaluzje, rozchylić zasłony, itd. Do pracy przy monitorze to może
być niezbyt wygodne, ale przy innych czynnościach korzystamy ze światła
słonecznego i nie włączamy elektrycznego (włączamy trochę później, lub trochę
mniej).
4. Unikać ogrzewania elektrycznego. TO WAŻNE - ciepło pochłania duuuużo energii.
Dotyczy pomieszczeń i wody. Prąd jest najdroższym i zwykle najmniej ekologicznej
sposobem ogrzewania. Przyczyna: sprawność elektrowni (max. 35-40%) i sieci
przesyłowej (4 stopnie transformacji, liczb nie pamiętam). Sprawność dobrego
kotła powyżej 80%.
5. Oglądać TV na 14" monitorku, nie używać lodówki, mniej oddychać, położyć się
w kompostowniku... ;-)))

Pmomysł niemiecki jest dużo prostszy
Zamierzają energię słoneczną wykorzystywać do ogrzewania wody
zamieniając ją w parę, a ta ma napędzać turbiny w generatorach.
Energia elektryczna ma być przesyłana za pomocą linii przesyłowych
prądu stałego (mniejsze straty przesyłu). Oczywiście jest
parę "problemów" technicznych do rozwiązania. No i trzeba znaleźć
kraj, który zgodzi się na taką instalację, a to nie jest aż takie
oczywiste.

peefie mowisz jak wlasciciel sklepiku na rogu brackiej i trebackiej ktoremu
udalo sie dostac baterie na bazarze bardzo tanio i oferuje ja teraz tobie za
cene ktora ci sie oplaci jak porownasz z cena w sklepie motoryzacyjnym.

cztery lata temu chcialem kupic 20 akrow ziemi na polnoc od Phoenix.Ziemia na
ktorej sie kiedys pasly krowy byla do sprzedania dosc atrakcyjnie.Nie bylo na
niej ani jednego slupa elektrycznego wiec rozwazalem energie sloneczna.
Po zbadaniu sprawy i cen okazalo sie ze jakby ceny energi elektrycznej sie
utrzymaly na takim poziomie jak wtedy to by mi zajelo 10 lat abym byl 100%
zamortzowany.Po 10 latach bylbym do przodu i to jak wiesz minimalnie z kazdym
rokiem nie mowiac juz o tym ze trzeba by pewnie bylo juz pewne komponenty w tej
slonecznej maszynie wymieniac.Dodam ze rozwazalem tylko podstawowe rodzaje na
ktorych mogly byc tylko polaczone grzanie domu,wody i jeden maly motorek.A gdzie
inne maszyny ktorymi musze ciac deski,i oswietlac studio i ogrzewac i oziebiac?.

peefie tutaj dziala inny rodzaj rynku.Tutaj "Enrony" monopolizuja wszystkie
zrodla energii a jezeli nie to sa w zmowie aby utrzymac status quo.Tu sie nie
patrzy na korzysc konsumenta w ostatecznosci,tu dziala monopol na wszystko i
jemu ma sie to oplacac a nie konsumentowi.Czy ty tego nie rozumiesz?.

peefie jak zes taki biznesmen to zaoferuj tu na rynek tanio te sloneczne maszyny
z napisem najlepiej made in france a ja moge byc twoim tu przedstawicielem.
Arizona ma co najmniej 300 dni slonecznych w roku-to chyba pomoze-co?.z tych 60
ktore zostaly napewno 30 ma slonce pelne pol dnia to tez nie zle dla tych
slonecznych cudow inzynerii.

w naszym klimacie "zadaszony basen" traktowac nalezy jako normalny budynek,
ogrzewany, z wentylacja, pelna technologia basenu itd. z takich wzgledow lokuje
sie go w budynku lub po prostu klient najczesciej wybiera basen sezonowy,
wykorzystywany w okresie letnim. sama lekka konstrukcja zadaszenia nic nie da,
gdyz wieczorami lub w czasie chlodniejszych dni wykraplac sie bedzie na niej
para, a zimny prysznic po wyjsciu z wody nie dla wszystkich jest przyjemny. a po
wprowadzeniu ogrzewania, instalacji itd lekka konstrukcja przestaje byc juz
wizualnie taka lekka i bardzo kosztowna w utrzymaniu. a opcja calorocznego
zewnetrznego, otwartego basenu tez jest nierealna.
nasi klienci tez mieli takie pomysly, ale w koncu stanelo na sezonowym basenie
dogrzewanym energia z kolektorow slonecznych

To prawda, ze Amerykanie zaczynaja oszczedzac, niemalze jak Niemcy. W TV
pokazywali informacje jak mozna zaoszczedzic na rachunkach za ogrzewanie. Trzeba
obnizyc termostat, szczegolnie jak nikogo nie ma w domu w ciagu dnia. Mozna tez
w domu zalozyc skarpety lub sweter. :-)

No a gielda chyba jakos sie jeszcze trzyma i w tym tygodniu nie bylo
niespodzianki typu Bear Steans. Transport tez sie dosyc dobrze trzyma. A takze
akcje w sektorze energii slonecznej mialy silne odbicie w tym tygodniu, niektore
akcje poszly w gore po 30-40%.

na kazdy 1kW zielonej trzeba miec 1 kW czarnej
Zaden zaklad energetyczny nie pozwoli sobie na oparcie sie na dostawach z
elektrowni witrowych /bo sloneczne to raczej nie dla Polski/. Na kazdy
zakontraktowany zielony 1 kW trzeba miec w zapasie 1 kW czarny. Wiatraki sa
niestabilnym i drogim zrodlem energiii.
Efekt nibyekologow jest odwrotny do zamierzen - zamiast popierac elektrownie
atomowe i rzejsciowo elktrownie konwencjonalne wyposazone w nowoczesne
instalacje odpylajace popieracie palenie w domowych piecach mialem i smieciami
/oponami/. Bo kto przy takich cenach energii pomysli o ogrzewaniu elektrycznym.
Im wyzsze limity drogiej zielonej energii tym wiecej smrodu w miescie i na wsi.
A idiotyczny pomysl spalania biomasy daje efekt taki - ze zwykle elktrownie
zaczynaja palic drewnem przeznaczonym dla papierni czy meblarstwa - trzeba
wycinac wiecej lasow.
Oj wy ekolodzy - myslenie to nie jest wasza mocna strona.

Hihihi jestem za ogrzewaniem. Gazem. Energią słoneczną. Energią cieplną ziemi.
Węglem też, ale nie domów jednorodzinnych. Potrzebne są specjalistyczne (czytaj
"bardzo drogie") filtry.

Z tą sadzą, to jak w przysłowiu o oku, źdźble i belce. Rozejrzyj się. Nie ma
palenia bez odpadów w formie sadzy. W kominku także. O piecach CO nie wspomnę.

Chodzę po mieście po 21. Nie codziennie, ale chodzę. Widać mało wrażliwa jestem.
Dymu utrudniającego oddychanie nie stwierdziłam. A mówię to z pozycji osoby,
mającej najbliższej rodzinie osobę z chorymi płucami. Serio, serio...

A czym Ty ogrzewasz domeczek?
Gazem - emisja CO2, tlenków azotu , faktycznie tzw. części stałych mniej, bo
kotły gazowe na ogół mają db. regulację i nie dochodzi do niepełnego spalania.
Prądem - też się świni, tylko gdzie indziej i rzeczywiście można nad tym
zapanować, bo emisja jest skoncentrowana w jednym miejscu (za to duża -
elekrownie i elektrocieplownie korzystają jednak w znaczniej częśći z paliw
kopalnych, czyli nieodnawialnych).
No , można jeszcze kolektor słoneczny zamontować (ale w cieniu lasu nie za
bardzo to będzie skuteczne) lub pompę ciepla (między sosnami trudno, a i
zużynie energii elektrycznej całkiem spore).
Uważam, że ogrzewanie drewnem (ilość wyemitowanego CO2 nie jest większa niż ta,
którą roślnka zużyła do fotosyntezy w ciągu swego żywota - praw natury się nie
zmieni) jest ze wszech miar sluszne. Mam wyregulowany doplyw powietrza do
kominka (z wkładem) i sadzy nie zauważam. Może w bardzo zwartej zabudowie
byloby to uciazliwe.
Różnica między spalaniem mokrego i suchego jest istotna, jak spalasz mokre, to
właśnie wtedy powstają sadze.
A para wodna o ile mnie pamięć nie myli nie ma zapachu, a snujące się dymy i
owszem.
Myślę, że dość tej dyskusji. Jak mnie zadymią najbliższym razem to zaproszę na
spacerek po okolicy.
Pozdrowionka

enrgia
mieszkancy Kanady bardzo rozrzutnie traktuja energie. To nie ulega watpliwosci.
Dopiero niedawno wpadli na pomysl, ze jak sie wywiesza 200 zaroweczek na
choince przed domem to powinny to byc swiatelka LED,a nie zwyczajne zaroweczki.

Poprzednio Kanada miala program bezwzrotnych zasilkow dla tych wlascicieli
domow, ktorzy inwestuja w domy poprawiajac izolacje, instalujac lepsze okna
czy wreszcie instalujac bardziej efektywne systemy ogrzewania.

Rok temu ten program dofinansowan zostal zlikwidowany.Niestety nie zdazylem
zlozyc papierow przed jego zamknieciem, a szkoda bo bylo to pare tysiecy
dolarow dofinansowania.

Po ostastnich awanturach i awaryjnej zmianie ministra ochrony srodowiska w
rzadzie federalnym znalazlo sie te poltora biliona $$ na takie dofinansowania.

Mysle, ze prowincja Aloberta dolozy drugie tyle i bede mogl sobie poinstalowac
w tym roku naprawde ladne kesonowe okna i wymienic piece ogrzewania gazowego
na przynajmniej srednio energooszczedne. No i na dach domu pojda ogniwa
sloneczne. W koncu bylo nie bylo Alberta ma najwiecej, z calej Kanady, dni
slonecznych.

www.cbc.ca/canada/story/2007/01/19/tories-environment.html
www.cbc.ca/canada/story/2007/01/17/clean-energy.html

Jak patrze jak jest zanieczyszczona Europa (nic dziwnego, przy tej gestosci
zaludnienia ) to az mi sie serce kraje.

Pozdrawiasm

dradam 1/2

Musi pracowac o tyle procent mniej ile procent z pensji wynosila by
go miesieczna rata. Czyi przy zalozeniu ze rata byla by 50% jego
miesiecznej pensji zyskuje 50% wiecej czasu na niepracownanie. Czyli
o 50% bardziej jest wolnym.

Prawda jest ze jesc musi i placic za energie ( przy zalozeniu ze
niemiesza w spodzieczym mieszkaniu a w prywatnym ). Ale gdyby
zalozyl instalacje 12V + akumualatory + wind turbine juz nie placi
za oswietlenie. Jakis panel sloneczny i ma ciepla wode za free w
bojlerze. Komiek i ma spadek kosztow ogrzewania w zime.

Wiec i tak uwazam ze lepiej zyc skromnie ale za swoje pieniadze niz
porzyczac pieniadze pod zastaw swojej pracy przez 30 lat.

1) Wycięcie lasów wpływa też na emisję CO2 do atmosfery. Lasy to uwiązane CO2
lub czynnik wiążący CO2. Inne czynniki poza gazami są uwzględniane przez
klimatologów. Największa niepewność dotyczą:
a) wpływu chłodzącego aerozoli.
b) dodatkowej emisji CO2 spowodowana ogrzewaniem się oceanów;
c) wpływu wzmożonego parowania wody pod wplywem wzrostu temperatur.

Wszystkie jednak czynniki są uwzględniane w modelach.

2) Mitem jest, że walka z globalnym ociepleniem to koszt. To nie koszt, tylko
przekierowanie rozwoju.

3) Należy umożliwić kogenerację energii, minimalizację utraty ciepła budynków
oraz gdzie można generowanie energii z geotermii. Energia jądrowa nie mówię nie,
ale fakt jest, że ta energia weszła w fazę schyłku i nie spadają ceny, a wręcz
rosną. Tymczasem najlepszy zwrot z inwestycji w innowację mają energia wiatrowa,
energia sloneczna oraz energooszczedność.

Ale 2) i 3) to temat na inną dłuższą dyskusję.

pozdrawiam

"Błogosławieni Ci, co nie mając nic do powiedzenia nie oblekają tego w słowa"

Żal się robi jak się czyta takiego "eksperta" Gienka... Sugerujesz człowieku, że jak budynek jest lepiej ogrzany, to latem się bardziej ogrzewa?
Po pierwsze jeżeli chodzi o chłodzenie latem, to największe zyski ciepła pochodzą od promieniowania słonecznego padającego na powierzchnie przeszklone, a więc chłodzenie kosztuje tym więcej im większe są okna w takim biurowcu. Stopień ocieplenia ściany ma tutaj wpływ bardzo niewielki.
Po drugie zastosowane w budynkach pasywnych urządzenia do odzysku ciepła, mogą też działać latem i odzyskiwać chłód (co z resztą robią) i dzięki temu bardzo zmniejszają zapotrzebowanie na energię latem w stosunku do zwykłych biurowców...
Jeżeli chodzi o koszty eksploatacji to są one niższe w stosunku do zwykłych biurowców, bo są to te same urządzenia tylko z większą sprawnością, a więc koszty serwisu są porównywalne.
"Na zachodzie już się przekonali, że to nie ma sensu" - i dlatego właśnie wprowadza się w EU obowiązkowe certyfikaty energetyczne budynków, a już z samego artykułu wynika, że w Niemczech to bardzo rozpowszechnione... Poza tym zima na zachodzie, a zima w polsce to dwie różne rzeczy; gdzie Rzym, a gdzie Krym...

Krótko mówiąc (pisząc): do szkoły Gienek, albo do Greenpeacu (bo tam głównie siedzą tacy, co wiedzą, gdyż mogą palcem swym zaświadczyć... parafrazując wieszcza Kazika)

Hamerykanski "haj- tek"
W europie "solary" byly juz totalnie popularne 15 lat temu.
Jak widac od tego czasu zaczeto juz je instalowac nawet na psich budach ;).
Widzial ktos kiedys cuz takiego na dachu w "haj-tek" hameryce?
Glownie raczej popekana papa.
Hehe, smieszne jest porownywanie "haj- tek" Hameryki i high tech Europy.
Tak jak porownywanie "sportowego" Chevroleta Monte Carlo i BMW. ;).

"Jacek pokazuje kolejne domy kupione przez Polaków. Wszystkie domy w okolicy mają zamontowane solary. Energią słoneczną Niemcy ogrzewają domy i wodę. Płaskich płytek łapiących słońce nie ma tylko na psich budach i domu Jacka."

www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4753533.html

nad_oceanem napisał:

> W europie "solary" byly juz totalnie popularne 15 lat temu.
> Jak widac od tego czasu zaczeto juz je instalowac nawet na psich
budach ;).
> Widzial ktos kiedys cuz takiego na dachu w "haj-tek" hameryce?
> Glownie raczej popekana papa.
> Hehe, smieszne jest porownywanie "haj- tek" Hameryki i high tech
Europy.
> Tak jak porownywanie "sportowego" Chevroleta Monte Carlo i BMW. ;).
>
> "Jacek pokazuje kolejne domy kupione przez Polaków. Wszystkie domy
w okolicy ma
> ją zamontowane solary. Energią słoneczną Niemcy ogrzewają domy i
wodę. Płaskich
> płytek łapiących słońce nie ma tylko na psich budach i domu
Jacka."
>
> www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4753533.html

my wiemy ze w Polsce i w euro wszystkio jest "haj-tek"
"Szczątki łososia zaświeciły w śmietniku"
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4786820.html
Bydgoszczanin kupił na świąteczny stół łososia norweskiego, który w
ciemności świeci. Czy w rybie było za dużo fosforu - sprawdzi
sanepid.

dlatego dla oszczedzania swiatla lososie norweskie swieca po nocach
ludziom...

Ropa ciagle za tania
taka refleksja nasuwa sie po decyzji rzadu usa o wstrzymaniu rozwoju
produkcji energii ze slonca. rzad wtrzymal wszystkie nowe federalne
projekty budowy elektrowni slonecznych. co prawda na 2 lata ale i
tak wydaje sie to szokujace.
dlaczego takja decyzja? daltego, ze produkcja energi z paneli
slonecznych jest za kosztowna. dla przykaldu 1 kwh uzyskany z paneli
slonecznych kosztuje - 15c, z wiatru - 8c, z wegla, ropy - 5c.
To co nie oplaca sie w usa, moze oplaca sie w europie. tam ropa
kosztuje dwukrotnie wiecej.
mozna wiec przewidywac, ze za 2 lata cena ropy stanie sie oplacalna
dla wznowienia projektow odzysku energi ze slonca.
inna sprawa ze wykorzystujac obecna koniunkture, firmy produkujace i
instalujace instalacje sloneczne srubuja ceny za wysoko. brak
konkurencji dopelnia reszty.
www.nytimes.com/2008/06/27/us/27solar.html?em&ex=1214798400&en=c00798274527b5e0&ei=5087
ciekawie tez wyglada porownanie kosztow instalacji paneli domowych
ktore sluza do ogrzewania wody. tu oplacalnosc zaczyna sie dopiero
po 30 latach. zakladajac jednak ze cena ropy bedzie galopowac, ten
czas jest napewno duzo krotszy.
www.jc-solarhomes.com/solar_energy_facts.htm
problem z solarem sie jednak nie konczy. obecne projekty zakladaly
zajecie 119 milionow acrow ziemi w 3-ch stanach. odzywaja sie juz
przyrodomentalisci ktorzy widza w tym problem.

> To akurat nie jest takie proste. Polska nie ma najlepszych warunków dla
> elektrowni wiatrowych

Wcale niezłe. ZTCP to jakieś 2/3 kraju ma warunki dobre lub bardzo dobre. W tym,
co ważniejsze, regiony energetycznie ubogie i najbardziej obciążone kosztami
ekologicznymi związanymi z dalekim przesyłem.

> i słonecznych,

Elektrownie słoneczne to w ogóle jeszcze mało gdzie. Ale panele słoneczne dla
potrzeb ciepłownictwa - spokojnie. Popularne nawet w Szwecji, Norwegii i
Finlandii. A to zawsze metoda, aby "zdjąć" część obciążenia sieci elektrycznej
wydatkowanego na ogrzewanie wody.

> o elektrowniach pływowych możemy zapomnieć
> duża elektrownia wodna to dewastacja krajobrazu podobna jak kopalnia odkrywkowa
> (nie bez powodu ekolodzy protestują przeciwko kaskadzie dolnej Wisły),

To prawda. Pozostaje jeszcze energia geotermalna. Tutaj znowu mamy bardzo bogate
złoża, choć ponownie - raczej do ciepłownictwa niż energetyki.

> spalanie
> biomasy powoduje wydzielanie dwutlenku węgla.

Owszem - ale bilans CO2 pozostaje na zero. Wydzielamy bowiem CO2, które zostało
wcześniej zasymilowane z powietrza. Co więcej - gdyby biomasę wykorzystać w
dowolny inny sposób włącznie z wyrzuceniem - emisja CO2 byłaby taka sama, a zysk
energetyczny - nie.

> Są juz gminy w Lodzkiem zainteresowane rozwojem energii wiatrowej

Z resztą stoi już w województwie trochę prywatnych turbin średniej wielkości.

> Jest gmina w Lodzkiem ktora przygotowywuje sie do montowania solarow
> w celach cieplowniczych.

Ba, os. Radogoszcz Zachód korzysta z paneli słonecznych - tyle, że na razie
chyba tylko dla potrzeb ogrzewania wody. Ale biorąc pod uwagę jak ogromne są
powierzchnie dachów na blokowiskach, to jest to doprawdy pokaźne źródło energii.
Z resztą doskonale czuć to w letni wieczór, kiedy ciepło nagromadzone w
budynkach wypromieniowuje.
A warto wspomnieć, że powoli powstają nowe technologie - m.in. kolektory
słoneczne w postaci folii nalepianej na szyby, turbiny wiatrowe w formie helisy,
które można montować na budynkach w miastach i wykorzystywać lokalne prądy
powietrzne, ogniwa słoneczne do produkcji wodoru, jako metoda zmagazynowania
produkowanej energii - cały świat już nad tym pracuje - może by tak wreszcie
nasze instytucje badawcze ukierunkowały się na tę dziedzinę (nb. niechby się
ukierunkowały an jakąkolwiek), skoro sytuacja w Polsce jest taka a nie inna?
Czemu rząd zamiast walczyć o nowe technologie/pieniądze na ich
rozwój/lokalizację europejskich instytutów badawczych w tej dziedzinie pieklił
się tylko o więcej czasu na "modernizację" naszej energetyki? Jak długo jeszcze
będzie panować mentalność "bycia piątą potęgą świata... w wydobyciu węgla"?

PS
> - ograniczenie huci na dobra konsumpcyjne (pozbywanie się ich
> jeszcze przed ich zużyciem z powodu tzw. wyjścia z mody - znudzenia,
> to jest rak umysłowy cywilizacji zachodniej), czyli trochę
> skromniejsze życie

Owszem, jest to kilkudziesięcioletni postulat ruchów ekologicznych. Niestety,
ekonomia USA i Europy Zachodniej zbudowana została na nieograniczonej
konsumpcji- próba jej ograniczenia oznacza natychmiastowy kryzys- czego próbkę
mamy w tej chwili- nie bez powodu jest on największy na rynku samochodów i
nieruchomości.

> - jednak nie wspieranie takich inwestycji pod nosem skupisk
> ludzkich

To też nie jest takie proste.
1. Nie mamy wpływu na rozmieszczenie kopalin na terenie kraju.
2. Próba rozpoczęcia wydobycia czegokolwiek na terenie niezurbanizowanym
prowadzi do jego szybkiej urbanizacji (vide Bełchatów).
Na tym polega jeden z głównych problemów z rozpoczęciem wydobycia bogatych rud
żelaza w okolicy Suwałk- konieczność urbanizacji terenów żyjących z turystyki i
nienaruszonej przyrody.

> - energia słoneczna i ze źródeł termalnych (sprzeczne z wykopem)

Niestety nie w Polsce. 80-90% naszych złóż geotermalnych nadaje się tylko do
ogrzewania budynków. Energia słoneczna przy takiej ilości dni pochmurnych nie
nadaje się nawet do tego- chyba, że jako uzupełnienie klasycznych metod.

>Owszem, jest to kilkudziesięcioletni postulat ruchów ekologicznych.
Niestety, ekonomia USA i Europy Zachodniej zbudowana została na
nieograniczonej konsumpcji- próba jej ograniczenia oznacza
natychmiastowy kryzys- czego próbkę mamy w tej chwili- nie bez
powodu jest on największy na rynku samochodów i nieruchomości.<

- włąsnie ten kryzys pokazuje jak bardzo współczesny świat się myli
w swoich założeniach w nieco dłuższej perspektywie, a ty także mimo
kryzysu tego nie rozumiesz. Takie ideologia to ideologia nałogowca,
który nawet na chwilę nie może odłożyc nałogu (nieustannej
produkcji) żeby nie ropzadła się jego nałogowa rzeczywistość
(konsumplcja) istniejąca tylko w jego przyzwyczajeniach, nie w realu.

> Niestety nie w Polsce. 80-90% naszych złóż geotermalnych nadaje
się tylko do ogrzewania budynków. Energia słoneczna przy takiej
ilości dni pochmurnych nie nadaje się nawet do tego- chyba, że jako
uzupełnienie klasycznych metod.<

- własnie chodzi o synergię różnych źródeł i nie mówimy tu o Polsce
tylko o źródłach lokalnych, a tych w Łodzi jeśli chodzi o
geologiczne - termalne jest znaczny zasób, a dni słonecznych w roku
z powodu braku dużych cieków i zbiorników wodnych też więcej niż
gdzie indziej. Zatem przedstawiajmy sprawy tak jka się mają, nie
dorabiajmy ideologi, szczególnie tej negatywnej (rogów) na siłę.

gandharwa napisał:
> Sloneczne elektrownie paraboliczne typu CSP (Concentrating Solar Power) maja lu
> b beda mialy mozliwosc magazynowania energii w wielkich zbiornikach z plynna, g
> oraca sola. Za dnia beda nagrzewac sol do temp kilkuset stopni , ktora bedzie
> , takze w nocy, napedzac turbiny zespolu elektrycznego. To calkiem realne plany
> , w USA sa juz takie elektrownie a w Hiszpani dwie sa w budowie a jedna w plana
> ch.

Taaaaa, znakomicie. A teraz wskaż w Polsce lokalizację, która ma odpowiednią
liczbę słonecznych dni w roku, żeby taka instalacja miała sens. Myślę, że
będziesz miał kłopot. Nie bez przyczyny w Europie bawi się w to Hiszpania. USA
też mają sporo terenów półpustynnych.

O ile jeszcze od biedy można rozważać takie inicjatywy jako _sezonowe_ wsparcie
w produkcji energii (latem w sam raz do zasilenia wzmożonego popytu
spowodowanego klimatyzacją budynków) to nie widzę jak taka instalacja miałaby ci
zapewnić komfort ogrzewania budynku zimą. Taki mamy klimat i na to nic nie
poradzisz.

mrm67 napisal
> Taaaaa, znakomicie. A teraz wskaż w Polsce lokalizację, która ma odpowiednią
> liczbę słonecznych dni w roku, żeby taka instalacja miała sens. Myślę, że
> będziesz miał kłopot. Nie bez przyczyny w Europie bawi się w to Hiszpania. USA
> też mają sporo terenów półpustynnych.
>
> O ile jeszcze od biedy można rozważać takie inicjatywy jako _sezonowe_ wsparcie
> w produkcji energii (latem w sam raz do zasilenia wzmożonego popytu
> spowodowanego klimatyzacją budynków) to nie widzę jak taka instalacja miałaby c
> i
> zapewnić komfort ogrzewania budynku zimą. Taki mamy klimat i na to nic nie
> poradzisz.

Przytoczyles moja wypowiedz w zlym kontekscie. Nie pisalem o CSP jako o
alternatywie dla atomu w Polsce ale wypowiedzialem sie jedynie w sprawie
mozliwosci pracy elektrownio solarnej przez cala dobe i mozliwosci magazynowania
energii z takich zrodel.

Polska powinna rozwijac ( pisalem wczesniej o przykladzie Turcji ) energie z
biomasy oraz czyste technologie weglowe ( systemy pirolityczne ), na koniec
wykorzystac energie zawarta w odpadach i brac udzial ( tez o tym pisalem ) w
pracach badawczych i wdrozeniu elektrowni jadrowych IV generacji ( GiF ). Dobrym
pomyslem tez jest budowa wspolna z panstwami baltyckimi elektrowni w Igalinie.
Skoro Litwini sa zdecydowani a my nie mamy wlasnych kadr i doswiadczen , to
powinnismy najpierw uczyc sie tam od Litwinow.

z jednym sie nie zgadzam
ropa skonczy sie wczesniej czy pozniej. A energia sloneczna moze w wielu
regionach USA efektywnie wykorzystana zarowno do produkcji energii elektrycznej
jak i cieplej wody. Na razie Europa a szczegolnie Niemcy maja przewage
technologiczna. W Maryland widzialam juz domy klimatyzowane i ogrzewane enegia
geotermiczna. Swiadomosc, ze czas taniej energii zbliza sie do konca powoli
dociera do amerykanskiej elity (domy nalezaly do naukowcow).

Faktycznie przy pompie dobrze mieć ogrzewanie podłogowe lub
przewymiarowany kaloryfery. Ja mam to drugie - większe kaloryfery.
Moim dolnym źródłem są kolektory poziome. Sprawdzają się ze względu
na to, że w mojej działce jest duża wilgotność (gleba gliniasta) i
zakopane są na ok 1,8 m. Średni koszt energii miesięcznej przy
pompie /ogrzewanie wody, co, energia użytkowa/ wynosi aktualnie
około 200 zł, dla domu o powierzchni 140 m. Pompa ma moc 12kW.
Jestem bardzo zadowolony z takiego ekologicznego rozwiazania.
Najbardziej w pompie podoba mi się jej prosta obsługa, my mamy
podłączoną ją do komputera i możemy nawet z pracy przez internet
sterować jej pracą.
Co do tych kolektorów to racja ale tylko w słoneczne dni, zwłaszcza
letnie.

> A wiesz co? kup sobie gospodarstwo rolne z 50 hektarami ziemi

Miałem już ponad setkę hektarów a teraz mam 12,8 na wsi i jak to na wsi blisko
Warszawy bywa, sporo jest wykupione przez miastowych którym przeszkadza wszystko
to co na wsi jest normą (kury, krowy, ogniska, maszyny rolnicze itp.) A wiesz że
mnie to goowno obchodzi? Jak się komuś nie podoba to niech sobie kupi dom, ale w
Konstancinie albo willę na Mokotowie.

> a nie wp.... sie w osiedle domkow i swoje chamstwo oraz
> uciazliwosci narzucasz wszyskim sasiadom.

Czego się chłopczyku ciskasz? Jakbyś pomieszkał koło zakładu stolarskiego to byś
marzył o takim sąsiedzie jak ja. Jak rozumiem jesteś idealny, ogrzewasz się
energią słoneczną albo elektryczną, w piecu nie palisz no bo przecież śmierdzi i
kopci, grilla też nie palisz jak znajomi przyjadą, nie masz kopcącego samochodu,
twoje dzieci nie piszczą i nie wydzierają się koło domu a trawniczek masz
równiutko przystrzyżony jak łepetyna rekruta.

> Oprocz zyskow w kazdej dzialalnosci sa tez koszty, ktore
> nalezy poniesc a ty chcesz miec tylko zyski.zastanow sie przez
> chwile Polski chamie.

A ty niemiecka gnido nie wiesz że w prowadzeniu biznesu chodzi o maksymalizację
zysków i redukcję kosztów? Gdybym miał takiego sąsiada to bym mu celowo odpalał
Jelcza, Kraza albo Scanię o 6 rano i jeszcze ładował wszelkie żelastwo potrzebne
do roboty. Niech się ćwok nauczy kultury.

Wyścig po elektrownię jądrową rozpoczęty
Francja ma około 55 elektrowni atomowych Europa ok. 150, a wokół naszych granic
jest kilkanaście. Białoruś nie ma, ale planuje budowę. Będzie też jedna w
Obwodzie Kaliningradzkim. Zatem jesteśmy niemal w centrum potencjalnego skażenia
radioaktywnego. Nikt nie protestuje? Jedna elektrownia atomowa to od 1000 aż do
5000MW czyli tyle, co nasza elektrownia Bełchatów zużywająca kilka TYSIĘCY
wagonów węgla dziennie. Elektrownia atomowa zużywa tylko 30 ton uranu i to
rocznie. Składować można kilometry pod ziemią np. w nieużywanych kopalniach
soli. Jedna elektrownia wiatrowa to 1-2MW. Polska potrzebuje na najbliższe lata
ok 25000-30000MW. Czyli kilkanaście wiatraków w KAŻDEJ gminie. To zagłada dla
przyrody (ptactwo) i ludzi (infradźwięki). W Niemczech istnieje ok. 16 tysięcy
turbin wiatrowych, mogących produkować do 15% zapotrzebowania na energię
elektryczną, jednak problemy ze zjawiskiem ciszy wiatrowej powodują, że
produkują tej energii zaledwie 3%. Do produkcji fotoogniw wykorzystuje się
toksyczne substancje, takie jak siarczek kadmu czy arsenek galu. W Europie
pustyń nie ma za wiele, a w okresach roku i w porach dnia, kiedy to właśnie
najbardziej potrzebujemy ciepła i elektryczności, słońce świeci bardzo słabo lub
nie ma go w ogóle. Każde gospodarstwo domowe musiałoby mieć 10-20 metrów
kwadratowych paneli słonecznych za kilkadziesiąt tysięcy zł! Energia geotermalna
- tylko do ogrzewania. Energia wodna - widzieliście jakąś polską rwącą rzekę
ostatnio? Wodospadów nie mamy.Obecnie jest 25 reaktorów wokół naszej granicy,

szkoda z takim pseudo-ekologiem gadać, ale niech stracę trochę czasu:

kadry można zaimportować razem z elektrownią - niech szkolą naszych

paliwo wytwarza i sprzedaje kilka państw, w tym Kanada i Australia (nie musimy
się uzależniać od Rosji)

odpady grzebie się w mogilniku - Polska ma własny, składowano tam odpadki z
polskich podwarszawskich reaktorów naukowych. Miejsca jest w bród.

Atomówka może i jest droga ale JEST CZYSTA oraz JEST PRZEWIDYWALNA. Energii
hydro w Polsce nie ma (Polska jest płaska jak naleśnik, ponadto jedyna tama na
Wiśle wytworzyła zalew będący tykającą bombą biologiczną - osady metali ciężkich
z kopalń. Jak to kiedyś pęknie wytrujemy życie na Bałtyku).

Energii wiatru też nie mamy, za wyjątkiem rejonu pomorza zach. i okolic Suwałk.
Poza tym wiatr jest nieprzewidywalny.

Energia słoneczna w naszych szerokościach geograficznych i naszym klimacie? No
ja cię proszę... to nie Sahara czy południe Hiszpanii...

Geotermia może być wykorzystywana LOKALNIE do ogrzewania budynków - takie
odwierty są jeszcze względnie tanie. O produkcji prądu zapomnij - za duże koszty.

wypadałoby, żebyś teraz przeprosił, ale czego ja oczekuję w Internecie...

Jaką informację podaje świadectwo?
Wskaźnik EP (zużycie energii pierwotnej nieodnawialnej przez budyenk
na rok) podawany jako główny na na świadectwie oznacza tak na prawdę
an ile dany budynek jest EKOLOGICZNY i to tylko w sensie EMISJI CO2
do atmosfery. Pokazują to współczynniki przez które jest mnożona
energia końcowa (EK) - w Polsce dla prądu elektr. jest to 3,0. Dla
gazu 1,1, a np.dla biomasy 0,2, dla energii słonecznej - 0.
A nawet Ek podawany mnijszym drukiem, nie odpowiada rzeczywistemu
zużuciu energii przez budynek - za dużo współczynników dotyczących
np.ogrzewania przyjmuje się z pewnego zakresu, a zużycie wody na
osobę z tabel w rozporządzeniu jest stanowczo za małe.

Złoża węgla też nie będą niewyczerpane i im dłużej się je
eksploatuje tym trzeba kopać głębiej a im głębiej tym cena wydobycia
będzie wzrastać. Wiatrem To sobie możesz wspomagać system
energetyczny a nie opierać się wyłącznie na nim. Tak samo z energią
słoneczną. Można sobie w naszych realich domek ogrzewać ale
potrzebom przemysłu to nie sprosta

Po co pod- lepiej nad.
Już widzę wielkie tafle z kolorowego szkła, na których parkują samochody. A
dołem sobie płyną fosą tramwaje wodne- ale tylko niskie, żaglówki niestety się
nie zmieszczą. A przy każdym wjeździe na parking fontanna zasilana
krystaliczną wodą z fosy ( może nawet gęściej- byłyby to
ekologiczno-automatyczne myjnie ). No i całość zasilana i ogrzewana energią
słoneczną w olbrzymich kolektorów...

Za dużo kawy wypiłem.

Promocja Białegostoku przez Wschód
Miasto ekologiczne
fzbialystok.republika.pl/miastoekologiczne.htm
Dawis w Kalifornii jest bardzo ekologicznym miastem. W 1975 r.
zapoczątkowano “ekologizację” miasta. Koncepcja nowego podejścia d o
otoczenia nie związana z żadną ideologią, apolityczna, nie
preferowała interesów jednych grup społecznych kosztem innych, miała
na celu podniesienie standardu życia mieszkańców. W mieście
wyznaczono drogi dla rowerów poprzez m. in. zwężenie dotychczasowych
jezdni na rzecz pasa rowerowego. Mniejsze odległości mieszkańcy
przejeżdżają rowerem. Wokół budynków znajdują się obszary zieleni a
także stojaki dla rowerów.
W sklepach sprzedaje się czystą i zdrową żywność, ponieważ nie
stosuje się pestycydów.
Do nawożenia używany jest kompost ze śmieci. Odpady są segregowane.
Papier, szkło , metal zostają ponownie wykorzystane.
Budynki zużywają mało wody i energii, są lekkie, prześwietlone,
zbudowane z materiałów o dobrej izolacji termicznej, wkomponowane w
otoczenie, ogrzewane energią słoneczną.
Zamiast dużych supermarketów istnieją specjalistyczne sklepiki.
Strefy handlowe zarezerwowane zostały dla pieszych. W rozwoju miasta
nie zaniedbano działalności kulturalnej i artystycznej. Istnieją
możliwości rozwoju zainteresowań.
Co ciekawe - przestępczość w takim mieście jest na bardzo niskim
poziomie w porównaniu z przestępczością w miastach nieekologicznych.

Gość portalu: wkoronkiewicz napisał(a):

> tak w przypadku kolektorów grzewczych, jak i baterii słonecznych,
> czy wiatraków produkujących prąd - nie jest to droga technologia -
> bo wystarczy jednorazowy wydatek. który amortyzuje się już po kilku
> latach i przez dziesięciolecia jesteśmy właścicielami darmowej
> energii.

Może poza myśleniem życzeniowym, pokusiłby się pan o jakąś głębsza analizę.
Najprościej jest napisać, że "zielone technologie" są tanie i część ludzi w to
uwierzy, bo chciałoby żeby tak było. Z badań wynika niestety coś zupełnie innego:
www.elektroenergetyka.pl/639/elektroenergetyka_nr_07_09_e1.pdf
Po zastąpieniu węgla kolektorem słonecznym przy ogrzewaniu wody użytkowej, czas
zwrotu inwestycji wynosi (w zależności od zastosowanej instalacji) 69 lub 91
lat... Może wnuki by skorzystały, gdyby nie fakt, że żywotność dobrych
jakościowo kolektorów szacuje się na ok. 25 lat.

Myślę, że raczej chodzi Ci o pompy ciepła, które uzależnia się od rodzaju
źródła ciepła nisko- i wysokotemperaturowego w podziale na pompy typu:
powietrze- woda, powietrze-powietrze, woda - woda, woda -pwietrze, grunt-
powietrze, grunt-woda. Ja osobiście znam dwa układy takich pomp, pompy
sprężarkowe i pompy sorpcyjne.Przy tym systemie pozyskiwania ciepła można mówić
o jego zaletach ale też i wadach. Zalety to stała u wmiarę wysoka temperatura
+5 do +12 C a przy wodach głebinowych mawet do +15 C,niskie koszty
eksploatacji, natomiast wady to duże koszty inwestycyjne zależne od rodzaju
terenu i głębokości występowania wody, możliwość zanieczyszczenia i korozji w
przypadku obecności w wodzie związków żelaza i zasolenia. Na poziomie mojej
wiedzy mogę powiedzieć żeinwestycja może zacząć się zwracać po 7 latach
eksploatacji, ale wtedy trzeba już zacząć inwestować w konserwację, naprawę lub
wymianę pomp i innego oprzyrządowania, dlatego stawiam ??????????????- czy się
opłaci. Ogrzewanie geotermalne to też układ pomp cieplnych tyle, że zródłem
ciepła są wody geotermalne występujące pod naturalnym ciśnieniem w
przepuszczalnej warstwie skalnej na dużej głębokości. Wody są podgrzewane
energią geotermiczną skumulowaną w ziemi, która powstaje w wyniku rozpadu
pierwiastków promieniotwórczych w głębi ziemi oraz od promieniowania
słonecznego. Temperatura tej energii jest wysoka w granicach od +40 do +70 C. W
POlsce wody geometralne znajdują się na głębokości od 700 do 1800 metrów.
Musisz być chyba multimilionerem jeżeli myslisz o odnawialnych źródłach ciepła
dla swojego domu na poziomie wód geometralnych.

Cieszyn chce wziąć udział w niecodziennym programi
Ewa Furtak 29-08-2004, GW

Według naukowców za kilkaset lat na Ziemi skończą się zapasy węgla i gazu. Co może je zastąpić? Na przykład wodór. Cieszyn chce stać się jednym z dziesięciu miast w Europie, które będą testowały pionierskie rozwiązania.

Niedawno na cieszyńskim rynku przy okazji konferencji, na którą przyjechali naukowcy z całego świata, mieszkańcy mieli okazję zobaczyć pojazd napędzany wodorem, grało też radio zasilane w podobny sposób. Pokaz zorganizowało Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wodoru i Ogniw Paliwowych, które powstało w Cieszynie. Jego członkowie chcą, żeby Cieszyn wziął udział w niecodziennym eksperymencie. Komisja Europejska i rządy krajów szukające nowych źródeł energii chcą stworzyć ośrodki, w których testowane będą możliwości zastąpienia wodorem węgla czy gazu.

- Tych ośrodków ma być dziesięć, większość pieniędzy na ich utworzenie będzie pochodziła z funduszy unijnych. Marzymy o tym, żeby jednym z nich stał się właśnie Cieszyn - tłumaczy Zdzisław Matysiak, prezes stowarzyszenia. Pomysł bardzo się podoba władzom miasta.

Jeśli miasto zostanie wybrane do testowania pionierskich rozwiązań, wybudowana zostanie stacja pozyskiwania wodoru za pomocą energii słonecznej na potrzeby lokalnej społeczności. - Samochody i autobusy mogłyby wtedy być zasilane wodorem - tłumaczy burmistrz Cieszyna Bogdan Ficek. - Do ogrzewania mieszkań można by także to źródło energii wykorzystać. Nie muszę tłumaczyć, jak wielkie znaczenie ma to np. dla ochrony środowiska - dodaje.

Matysiak twierdzi, że Cieszyn jest bardzo dobrze przygotowany do wzięcia udziału w projekcie. - Chcemy wszystkim pokazać, że nawet my, mieszkańcy peryferii kraju, możemy zrobić coś, z czego zasłyniemy na całym świecie - mówi Matysiak.