osobnik znany jako marcepan naklikał:

czyli: Ogolnopolskie Stowarzyszenie Ochrony Praw Dłuznika oraz
Ochrony Osoby Ubezpieczonej ktore powstalo w Olsztynie.


już chciałem stierdzić, że to jakiś spam

Po przeczytaniu powyzszego przypomnialo mi sie ze jakies 2 lata temu
"opuscilem" bank - czyli przenioslem wplywy do innego zostawiajac tam
ok 600 zl zadluzenia. Przyslali mi jakies upomnienie. Pozniej
nastapila cisza i tak jest do tej pory. Ciekawe kiedy sie znowu
upomna i co mi grozi. Macie jakies doswiadczenia?? Cholera chyba to
musze jakos splacic.


w niejakim banku BP swego czasu miałem debet circa 700, po czym
jakoś tak nie miałem gotówki zapomniałem, używałem banku internetowego
i dostałem informacje z banku, że rozwiązują ze mną umowę.
No to jak rozwiązują, to dobrze, niech i tak będzie, nie będę
musiał chodzić i sam tego robić.
Dostałem potem jakieś pismo ale będąc w wojsku zignorowałem je.
Ze 2 lata była cisza, aż zapukał do mnie komornik, aby wydębić
~2000 pln, bo odsetki i takie tam...
Powiedziałem, żeby sobie poszedł po czym spłaciłem w ratach,
żeby nie było mu za dobrze.

Tak więc na Twoim miejscu, przeszedłbym się do banku
i porozmawiał uprzejmie na temat spłaty...

Ja się poważnie zastanawiałem, czy ta zaległość nie spowoduje,
iż nie dostanę kredytu hipotecznego, ale bank nie zgłosił
na czarną listę, więc było ok ;]
A


· 

Radar 40zł
Uszy 10zł,

Jak tak dalej pojdzie to wykupie cały Monolit

PS heh ale sie bezczelnie upominam, jeszcze troche to wpisze ich na ogólnopolską liste dłużników

W ostatnim weekendzie wydalem ze swojej kasy 50zł na zaprawe murarska i na kazika, jestem pazerny ze aż mnie czyści z tego powodu więc oddawac żule po 5zł, bede tutaj prowadził liste WAS czyli moich dłużników żaden sie nie wywinie sasasasasasasas

LISTA DŁUŻNIKÓW SURÓWKI:
1.Patryk Pluczyński 5zł
2.Michał Niemczyk 5zł
3.PIOTR KOZDRÓJ 5zł
4.Łukasz Piszczek 5zł
5.Rafał Baumgarten brak wpłaty
6.Kasper Moskal 5zł
7.HaluUche brak wpłaty

i tak wychodze 15zł w plery więc cieszcie sie zem łaskawy!

jednocześnie pragnę poinformować, że brak wpłaty wiąze się z zawieszeniem w udziale w zawodach zarówno ogólnopolskich jak i międzynarodowych!

Rząd zamierza przywrócić Fundusz Alimentacyjny. Tyle że kosztem becikowego - pisze dziennik "Metro". To już pewne. W przyszłym roku ponownie zacznie za to funkcjonować Fundusz Alimentacyjny pomagający rodzicom, którym były partner nie płaci na dziecko.

Zastąpi on działającą od 2005 r. zaliczkę alimentacyjną. Obywatelski projekt ustawy reaktywujący Fundusz pojawił się w Sejmie prawie rok temu. Ale dopiero teraz rząd zajął w tej sprawie stanowisko, a posłowie PiS wprowadzili poprawki.


beszczelni są...
wprowadzili becikowe nagle, tuż przed wyborami prezydeckimi, zeby sobie zjednac tym wyborców, a teraz po wyborach jedych i drugich zabieraja se pieniadze, zeby miec wiecej na swoje diety i dodatki, a nie na fundusz alimentacyjny...
takiej beszczelnosci i hipokryzji juz dawno nie widzialam...

Na potrzeby komorników, sądów i policji powstanie ogólnopolski rejestr dłużników alimentacyjnych, do którego wpisywał będzie urząd gminy. Urzędnicy będą przeprowadzać dokładne wywiady środowiskowe. Nie upiecze się nawet tym, którzy przepiszą na kogoś majątek.

uwaga bo się ktoryś przestarszy, jesli sa tyle zli by nie placic na wlasne dziecko to tym bardziej obejdzie ich to ze ktos ich wpisal na liste :-) uuu ale sie boja...

· 

| Nie chodzi o to co ja tu mysle, ani co mysli kolega z podworka tylko o to co
mozna
| zrobic zgodnie z litera prawa. A mysle ze wlasnie firma taka jak POLKOMTEL nie
| powinna sie uciekac do sposobow typu bo jak nie zaplacisz to ...
Popieram w calej rozciaglosci. Na razie nikt nie udowodnil, ze Polkomtel lamie
prawo, a wypowiedz W.G. jest tym co Ty nazwales piszac "Nie chodzi o to co ja tu
mysle, ani co mysli kolega z podworka tylko o to co mozna zrobic zgodnie z litera
prawa."


Po to serwisy pisza "niusy" a wydawnictwa wydaja gazety, aby zakomunikowac o
zaistnialej sytuacji.
Nikt nie udowodnil, ze w sprawie "swiatlowodu" ktos popelnil przestepstwo, jednak
artykul w gazecie wyborczej spowodowal rozpoczecie sledztwa i mamy mozliwosc
wyjasnienia wszystkich szczegolow.

I tu sie zaczynaja dywagacje, kto jest (lub kto ma) lepszym prawnikiem.
Pyszalek W.G. czy jakis pyszalek z Polkomtela. Jestem sklonny wierzyc, ze ten
ostatni.


Lepszym prawnikiem na pewno jest co nie znaczy, ze wszystkie jego procedury i pisma
sa zgodne z prawem.

Jest jeszcze jedna rzecz nad ktora sie zastanawiam: Czy przekazanie informacji
o nieuczciwym kontrahencie innej firmie z branzy jest tym samym co upublicznienie
nazwisk na stronach www czy klatkach schodowych.


Pod wzgledem prawnym nie ma roznicy.
Rownie dobrze POLKOMTEL zamiast informowac inne sieci o dluznikach moglby ich liste
wydrukowac w ogolnopolskiej gazecie (razem z kwota na jaka zalegaja).
A moze wykupic czas w telewizji i zrobic kilka spotow w najlepszym czasie antenowym
:)
Chodzi o prawne mozliwosci, ktore sa jasno okreslone w Kodeksie Cywlnym

Pozdrawiam
Krzysztof Sztwiertnia


cyklon wieszz e jak trafisz na czarna ogolnopolska liste dluznikow to zadnego kredytu nie wezmiesz? malo tego nawet mikrofalowki na raty nie kupisz...

ja tam mam zasade ze skoro jest bilet o takiej a takiej cenie to sie go kupuje, inni tez z czegos musza zyc ...


nie ujrzaly swiatla dziennego (poza nielicznymi przypadkami)

Prawdopodobnie broń była wykorzystywana do kłusownictwa. Za nielegalne jej
posianie  grozi do 10 lat więzienia.

Na osiedlu Mickiewicza zachowały się prawdziwe relikwie ? windy, które mają
32 lata.

Policja zatrzymała 20-letniego mieszkańca Zamościa, podejrzanego o udział w
tym napadzie. Na razie prowadzi wobec niego rytualne czynności wyjaśniające.

Trener Robert Litwin zabrał na krakowskie mistrzostwa pięciu kadetów, aby
mogli sprawdzić swoje umiejętności w rywalizacji ze starszymi rówieśnikami.

Koło (plastyczne) zrzesza 22-osobową grypę artystycznie uzdolnionych
wychowanków.

Przedświąteczny ruch widać szczególnie na bazarach i targowiskach, gdzie
można kupić gadżety do wielkanocnego koszyka.

W prima aprilis postanowił rozstać się z życiem ponad 70-letni mieszkaniec
Borowiny Sitanieckiej.

Siostra Barbara Cholewa, kierowniczka Żeńskiego Domu Akademickiego KUL na
Poczekajce: ? Listy dłużników? U nas się tego nie praktykuje. Jeśli
dziewczyna nie jest w stanie zapłacić, to szuka sponsora, który wyrówna
zaległości. Z reguły płacą księża, a czasem zgromadzenie sióstr.

Radni zdecydowali w marcu o podziale odbiorców wody na trzy kategorie.
Gospodarstwa domowe i jednostki budżetowe płacą od 1 kwietnia za wodę i
ścieki 2,30 zł za 1 mkw.

? Stąd też potrzeba wspólnych działań, przy czym cechy i Izabela
Rzemieślnicza są nieporadne i ?niedzisiejsze?, natomiast Stowarzyszenie
Rzemieślników Piekarstwa nie ma wystarczających umocowań prawnych.

Miejscowi policjanci ustalili, iż sprzęt należy do 50-letniego Jana Sz.,
rybaka z uprawnieniami do odłowu ryb, mieszkańca tej gminy. (...) Jan Sz.
Poszukiwany jest także poza rzeką.

?Złotym? urządzeniem Elektromontażu okazała się stacja transformatorowa typu
STLmb z automatyczną lokalizacją odcinkową zwarć w kablowych sieciach
średnich napięć. Stacja, reprezentująca najnowocześniejszą technikę,
znakomitą jakość i ekonomikę funkcjonowania, odznacza się także walorami
estetycznymi.

- Boba jest wyposażona w cztery zapalniki.

... okres jej wylęgania został zachamowany

Zarząd Powiatowy Związku Młodzierzy Wiejskiej

O rozmach rolników z rządem piszemy na str. 2

(...) które 3 czerwca zjadą na Ogólnopolski Rajd Pojazdów Zabytkowych Mobil
Oil Poland w Kazimierzu Wielkim nad Wisłą. ? o zlocie w Kazimierzu Dolnym.

Dwóch Bółgarów w Celtiku ? (PAP/Reuters) - Dwóch reprezentacyjnych
bułgarskich piłkarzy, Stiliana Petrowa i Milena Petkowa kupił Celtic
Glasgow. Według dziennikarzy łączna suma transferu wynosi 5 mln funtów.
(PAP)

Złożą się na nią następujące atrakcje: otwarte zawody biegowe (w tym bieg na
wózkach dla niepełnosprawnych).


Droga Paulino,

Nie mam niczego wspólnego z powołanym przez Ciebie w poprzedniej

pierwszy post z adresem tego Biura na forum publicznym - to Ty stałaś się
jego dłużnikiem.

Jak?

Przeczytaj Ustawę z dnia 14 lutego 2003 roku O udostępnianiu informacji
gospodarczych. Nie pamietam Dz.U., ale mozesz przeczytać Ustawę tu:
http://www.krd.pl/Index.aspx?stamp=632613401729920972&urn=main/howToB...
ct

Ujawniłaś - w sposób nieupoważniony - informację gospodarczą. Biuro może
pozwać Cię na mocy tej Ustawy. Prawdopodobnie naraziłaś się na grzywnę w
wysokości 30.000 PLN oraz proces ze strony Biura o odszkodowanie.

Obawiam się, że w naszym kraju nadal brak uregulowań prawnych i organizacji
broniących interesów pracobiorców w przypadkach takich jak Twój. Wszyscy
doświadczamy takich sytuacji.

Weź też pod uwagę, że przyczyną opóźnionej wypłaty Twojego wynagrodzenia
może być:
1. spór co do jakości wykonanej przez Ciebie usługi
2. nieuczciwość klienta Biura skutkujaca brakiem pieniędzy. Wiem, że to
ryzyko Biura, ale...
3. Twoja twarda postawa negocjacyjna w stylu: "wypłaććie wszystko od razu",
gdy biuro np. mogłoby to zrobić w ratach
jest jeszcze kilka innych przyczyn.

Pracuję w dużym centrum językowym w Warszawie, płatności tłumaczom i
lektorom regulujem y na bieżąco - ale tylko w 97% przypadków. Sporadycznie i
nam np. zdarzają się opóźnienia- nie większe niż 10-14dni.

Ale gdybym o swoim biurze coś takiego na liscie przeczytał, pewnie
wyceniłbym szkodę na jakieś 1 milion złoty i o takie odszkodowanie do sądu
od Ciebie wystąpił - gdybyś mi coś takiego zrobiła.

Dlaczego? Bo upublicznienie tego typu informacji w zasadzie eliminuje z
rynku. Oznacza to z jednej strony jego być może oczyszczenie rynku, z
drugiej strony jednak - utratę przez BT szansy na wygrzebanie się z
finansowego dołka, który wcale nie musi być spowodowany nierzetelnością BT,
tylko np. "pogrywaniem sobie" przez wielkiego klienta, który odciąga w
nieskończoność zapłate za jakąś dużą pracę.

Przykład:
Mój znajomy prowadzi agencję poligraficzną. W marcu br. wykonał dla dużego
koncernu - nie podam nazwy i branzy - zlecenie o wartości około 70.000
złotych netto. Zlecenie zostało odebrane pozytywnie. Miało zostać zapłacone
do 14 kwietnia. 70.000 * 22% Vat = 15.400zł VAT musiał kolega odprowadzić z
własnej kasy zdaje się do 20 kwietnia. Odprowadził. Ale koncern nie zapłacił
do dziś - sprawa jest w windykacji w znanej ogólnopolskiej firmie
prawniczej. A koncern odpoaida na telefony .. spokojnie, jak zapłacimy za
rok, to i tak będziecie zadowoleni.
Kolegi firma się chwieje - nie miał z czego zapłacić grafikowi, drukarzowi,
za papier itd..

ale wzial bnastępne zlecenia i wydaje się, że do końca wrzesnia już zapłaci
wszystko z tego pechowego kontraktu. Wyobraź sobie teraz, że w lipcu ktos
czyta na jakijś grupie, że moj kolega jest oszustem...

Paulina, zanim zaczniesz jakiekolwiek działania - przeczytaj dotyczące tych
działań prawa. Bo możesz w końcu sama sfinanansować swoją praće - a chyba to
nie jest to, ci byś chciała, prawda?

Vlad


Zrobiłem inwentaryzację dokumentów, które mam w związku z tą sprawą, m. in.
znalazłem dokument z dnia oznakowania samochodu pięć lat temu. Nawet nie
wiem, czy nazwać można umową to, co wtedy podpisałem. Oprócz danych
dotyczących samochodu i
moich danych teleadresowych, jest tam informacja, że:
"COID S.A. <C&C jest prawną kontynuatorką COID S.A. - mój przypisprześle
na adres klienta, w ciągu 30 dni od daty oznakowania, pisemne potwierdzenie
umieszczenia danych pojazdu w Ogólnopolskim Banku Oznakowanych Pojazdów -
COID S.A. W przypadku nieotrzymania w termnie w/w dokumentu prosimy o
niezwłoczne zgłoszenie niniejszego faktu pod numer tel. ....",
 a także oświadczenie następującej treści:
"wyrażam zgodę na umieszczenie moich danych w Ogólnopolskim Banku
Oznakowanych Pojazdów - COID S.A. oraz na przesyłanie mi materiałów
reklamowych",
pod czym się podpisałem (i był to jedyny podpis, jaki złożyłem
w związku ze znakowaniem). Ja traktuję ten dokument przede wszystkim jako
pokwitowanie wykonanej usługi znakowania samochodu - tym bardziej, że nie ma
tu żadnych informacji o czasie i sposobie przechowywania moich danych.
Istotne jest też (jak sądzę) sformułowanie "wyrażam zgodę na umieszczenie
moich
danych ...", które nie jest tożsame ze sformułowaniem "zlecam umieszczenie
moich danych ....". Dodam, że nigdy nie zależało mi na przechowywaniu danych
w bazach jakiejkolwiek firmy (wręcz przeciwnie), uznałem bowiem, że samo
oznakowanie działa zniechęcająco na potencjalnych złodziei (prosta zasada:
jeśli na parkingu obok siebie stoją dwa samchody, jeden oznakowany, a drugi
nie, to pewie złodziej wybierze nieoznakowanego...).

Tymczasem C&C chyba działa według innego systemu prawnego, gdyż w tzw.
"wezwaniu do zapłaty" pisze do mnie w następujący sposób:
"Przypominamy, że zgodnie z art. 60 i art. 78 KC z każdym naszym klientem
zawarta została umowa w formie obustronnego pisemnego oświadczenia woli.
Klient podpisał na potwierdzeniu oznakowania jego samochodu polecenie
przekazania do OBOS jego danych, a C&C S.A. pisemnie potwierdził
wprowadzenie danych do OBOS i podał warunki ich przechowywania. Wobec nie
ustalenia w umowie wysokości zapłaty i braku stwierdzenia, że usługa będzie
świadczona bezpłatnie, zgodnie z art.
735 KC za wykonanie zlecenia należy się nam wynagrodzenie odpowiadające
wykonanej pracy".
Dodam jeszcze, że w "powiadomieniu", które otrzymałem niemal dokładnie dwa

"na podstawie art. 753 i art. 757 KC, zwracamy się o pokrycie naszych
wydatków i nakładów jakie ponieśliśmy w związku z przechowywaniem pana
danych osobowych w OBOS".

Specjalnie sprawiłem sobie KC, aby sprawdzić brzmienie przytoczonych w
pismach artykułów i coś mi się wydaję, że nie mają one tu zastosowania -
przecież nie zlecałem, a jedynie _zgodziłem się_ na przechowywanie danych
osobowych (zleciłem tylko oznakowanie samochodu). Ponadto - jak słusznie
zauważył Michał w cytowanym wcześniej poście - poprzez brak opłaty za
kolejny okres przechowywania danych, wyraziłem zgodę na ich usunięcie (ja
też dostałem jakieś cztery lata temu informujące o tym pismo, ale niestety
je wyrzuciłem; jeśli ktos z zainteresowanych sprawą grupowiczów posiada je
jeszcze i mógłby zacytować jego treść - będę wdzięczny). .
Oprócz tego chyba się nie mylę w przekonaniu, że podpisany przeze mnie pięć
lat temu kwitek nie może być traktowany jako "obustronne pisemne
oświadczenie woli" co do odpatnego przechowywania moich danych osobowych.

Kuriozalny jest fragment "wezwania do zapłaty", w którym C&C opisuje, co
zrobi w przypadku nie wniesienia opłaty:
"Obecnie podjęliśmy działania zmierzające do odzyskania naszych należności
od naszych dłużników. Imienna informacja o aktualnej wysokości
przeterminowanego długu wprowadzona została do naszej ewidencji. Informacja
ta udostępniana będzie urzędom skarbowym, ZUS oraz bankom, w sprawach
naszych płatności, zobowiązań podatkowych i wniosków kredytowych. W
przypadku nie dokonania należnej nam zapłaty za wykonaną usługę, dług i dane
dłużnika zostaną umieszczone na liście wierzytelności przeznaczonych do
publicznej sprzedaży. Wiązać się to będzie ze znacznymi dodatkowymi kosztami
i zwiększeniem naszego roszczenia. W przypadku nie sprzedania długu i
dalszego uporczywego uchylania się klienta od zapłaty, wystąpimy wobec
klienta z pozwem sądowym w celu uzyskania egzekucji długu i kosztów
procesowych przez komornika."

Już sama kolejność postępowania (najpierw sprzedaż długu, potem dopiero sąd)
jest nawet dla mnie - nie związanego zawodowo z prawem - śmieszna. Z
ciekawości
zajrzałem na stronę www C&C i tam zauważyłem - o zgrozo - przygotowania do
uruchomienia serwisu z danymi dłużników! To już chyba faktycznie nadaje się
do zgłoszenia w prokuraturze.

Na zakończenie dodam tylko, że podoba mi się pomysł z zawiadomieniem
prokuratury o próbie popełnienia przestępstwa na dość dużą skalę (czytałem
kilka postów z innych grup), wcześniej jednak prosiłbym grupowiczów o
wyrażenie opinii w kwestii moich osądów w całej tej sprawie, wyrażonych
powyżej, oraz o garść porad "technicznych". Z góry dziękuję i pozdrawiam.

Marek

PS
Dzięki w szczególności dla Roberta za jego pierwszy głos w tej kwestii.


JAK USTALIĆ NUMER KSIĘGI WIECZYSTEJ NIERUCHOMOŚCI DŁUŻNIKA

Pytaj w sądzie i ewidencji

Próbę ustalenia numeru księgi wieczystej przedsiębiorca powinien rozpocząć w ewidencji gruntów i budynków, a nie w sądzie wieczystoksięgowym.

- Prowadzę działalność gospodarczą i jestem wierzycielem kilku firm. W jednej ze spraw złożyłem wniosek egzekucyjny do komornika, który po wszczęciu egzekucji poinformował mnie, że dłużnik nie ma majątku, z którego można przeprowadzić egzekucję. Wniosłem wówczas do sądu rejonowego o wyjawienie majątku dłużnika. Jak się okazało, dłużnik ma nieruchomości. W jaki sposób mogę uzyskać informację o numerze księgi wieczystej nieruchomości?

- pyta czytelnik DOBREJ FIRMY.

Wydawałoby się, że informacje takie powinny znaleźć się w wykazie majątku składanym w sądzie. Przepisy są tu jednak bardzo skąpe, a dłużnikowi raczej nie zależy na ułatwianiu poszukiwań wierzycielowi. Dlatego sytuacje takie, jak opisana w pytaniu czytelnika, są cały czas możliwe.

Księgi wieczyste
Z nazewnictwa wynikałoby, że najwłaściwszym miejscem do ustalenia numeru księgi wieczystej są sądy wieczystoksięgowe. Dysponują one oczywiście numerami ksiąg wieczystych poszczególnych nieruchomości. A ponieważ księgi są jawne, ich numery też powinny być udostępniane zainteresowanym. W praktyce jednak system ksiąg wieczystych prowadzony jest w naszym kraju tak, że uzyskanie tej informacji może się okazać trudne. Ustalenie numeru księgi wieczystej na podstawie np. samego tylko adresu nieruchomości to operacja bardzo skomplikowana, jeśli w ogóle możliwa. Oczywiście, jeśli czytelnik nie chce przeglądać "na piechotę" wszystkich ksiąg wieczystych we wszystkich sądach wieczystoksięgowych w Polsce.

Papierowe...
W księgach prowadzonych w wersji papierowej wyszukiwanie według adresu nieruchomości albo nazwiska jej właściciela jest o tyle trudne, że nie są to kryteria decydujące o kolejności nieruchomości w księgach.

Wytrwali mogą próbować, opierając się na ustawie o ochronie danych osobowych (uodo). Księgi wieczyste są jednocześnie zbiorami danych osobowych. Art. 29 uodo nakazuje administratorowi udostępniać dane uprawnionym podmiotom (a więc np. czytelnikowi) na żądanie tych ostatnich. W ten sposób czytelnik nie pozna numerów ksiąg, ale przynajmniej imię i nazwisko właściciela konkretnych nieruchomości (oczywiście, o ile jego dłużnikiem jest osoba fizyczna, a nie np. spółka z o.o.). A to już jest klucz, który może pomóc mu szukać nieruchomości w alfabetycznych kartotekach właścicieli nieruchomości, które teoretycznie powinny znajdować się w sądach. W praktyce kartoteki te są jednak często nieaktualne i nie zawsze będą dobrym sposobem pozyskania informacji o gruntach, domach i mieszkaniach dłużnika (por. "Księga nie kłamie", DF z 28 listopada 2004 r.).

...czy skomputeryzowane
Poszukiwania w księgach zinformatyzowanych wcale nie są łatwe dla przeciętnego ich użytkownika. Każdy, kto zasiądzie przed ekranem komputera udostępnianego klientom sądów wieczystoksięgowych, szybko zauważy, że może tropić nieruchomości według dwóch tylko kryteriów: numeru księgi wieczystej i numeru sprawy. O wyszukiwaniu według adresu może zapomnieć. Chyba że zerknie do komputera nieprzeznaczonego dla publiczności. W Centrum Ogólnopolskich Rejestrów Sądowych Ministerstwa Sprawiedliwości dowiedzieliśmy się bowiem, że pracownicy informacji wieczystoksiegowej mają dostęp do takich informacji.

O tym, które księgi wieczyste działają w formie zinformatyzowanej, a które cały czas w wersji papierowej, przesądza rozporządzenie ministra sprawiedliwości w sprawie wyznaczenia sądów rejonowych, które zakładają i prowadzą księgi wieczyste w systemie informatycznym (DzU z 2003 r. nr 162, 1570 ze zm.).

Jaka numeracja
W praktyce problemem może być sprawne poruszanie się między starą i nową numeracją ksiąg wieczystych. Zasady ich numerowania zmieniały się na przestrzeni lat, tradycji tej staje się też zadość przy okazji przenoszenia treści papierowych ksiąg wieczystych do systemu komputerowego. Problematykę tę regulują dwa rozporządzenia ministra sprawiedliwości w sprawie:

> zakładania i prowadzenia ksiąg wieczystych w systemie informatycznym (DzU z 2003 r. nr 162, poz. 1575),
> sposobu przenoszenia treści dotychczasowej księgi wieczystej do struktury księgi wieczystej prowadzonej w systemie informatycznym (DzU z 2003 r. nr 162, poz. 1574).
Z tego drugiego wynika, że dotychczasowy numer księgi wieczystej po jej przeniesieniu do systemu komputerowego staje się tylko jednym z elementów nowego numeru. Numer zaczyna się więc od liczącego cztery znaki kodu sądu, po którym następuje dotychczasowy numer księgi, a całość kończy tzw. cyfra kontrolna. Szczegóły, np. listę kodów poszczególnych sądów, znaleźć można z kolei w pierwszym z przytoczonych rozporządzeń.

Jednak ewidencja
Biorąc pod uwagę te komplikacje, poszukiwania numeru księgi wieczystej najlepiej zacząć od ewidencji gruntów i budynków. Numer ten jest jedną z ujawnianych tam informacji (§ 60 ust. 1 pkt 7 rozporządzenia w sprawie ewidencji gruntów i budynków, DzU z 2002 r. nr 38, poz. 454). Dane te są dostępne bez ograniczeń dla wszystkich zainteresowanych. Ewidencja prowadzona jest na szczeblu powiatów, więc chcąc ustalić numer księgi wieczystej poszukiwanej nieruchomości, czytelnik musi skontaktować się z właściwym starostwem.

Paweł Wrześniewski